Dwadzieścia lat po rozstaniu widzę w chłopcu swoje młode odbicie – Historia Artura, który porzucił Martę tuż przed ślubem z powodu podejrzenia zdrady, a po latach odkrył swojego syna, będącego jego lustrzanym odbiciem

newsempire24.com 2 tygodni temu

Dwadzieścia lat później widzę w młodym chłopaku swoje dawniej zgubione odbicie.

W przeddzień ślubu Jan podejrzewał Zuzannę o zdradę. Choć przysięgała mu wierność i zapewniała o swojej miłości, nie chciał jej słuchać. Po dwudziestu latach spotkał jej syna. Chłopak był do niego podobny jak dwie krople wody

Ich uczucie było takim, o którym wspominają w klasycznych polskich powieściach pełnym pasji, głębokim, niemal niepojętym dla innych. Wiele osób z otoczenia nie umiało patrzeć na ich szczęście bez zazdrości i niepotrzebnie wtrącało się w ich sprawy. Jan i Zuzanna szykowali się do ślubu, który jednak nie miał się wydarzyć.

W przeddzień wesela Zuzanna wyznała ukochanemu, iż spodziewa się dziecka. Zamiast euforii spotkał ją jego gniew, wahanie i niedowierzanie. Jan był przekonany, iż to dziecko nie jest jego. W kółko powtarzał, iż to niemożliwe, aby tak prędko zaszła w ciążę. Prosto w twarz zarzucił jej kłamstwo. Zuzanna postanowiła donosić tę ciążę i urodziła synka.

Przyjaciele Jana mówili mu wprost, iż popełnia błąd, widząc jak Zuzanna naprawdę go kocha. Jan jednak nie ustąpił. Ich relacja się zakończyła, ślub odwołali. Zaproponował jej choćby przerwanie ciąży, ale Zuzanna nie wyraziła zgody. Do ostatnich chwil liczyła, iż Jan przeprosi i wyciągnie do niej dłoń, ale taki telefon nigdy nie nastąpił.

Zuzanna nie zamierzała prosić o litość Jan był przekonany o swojej racji. Ich drogi się rozeszły, każde poszło swoją ścieżką. Zuzanna musiała zmagać się ze wszystkimi trudnościami samotnej matki, ale nie zgasła w niej miłość do życia. Choć zrezygnowała z własnych marzeń i życia uczuciowego, miała Filipa, dla którego była gotowa poświęcić wszystko.

Pracowała dniami i nocami, żeby niczego mu nie zabrakło, zasuwając choćby na trzech etatach. Jej syn był dla niej całym światem, a gdy dorósł, zawsze powtarzał jej “dziękuję”. Był jej wsparciem i powodem do dumy.

Filip sam osiągnął wiele: skończył studia, służył w wojsku, a potem dostał dobrą pracę w Warszawie. Im był starszy, tym bardziej rozumiał swoją historię i stracił potrzebę zadawania pytań o ojca. Co prawda Zuzanna opowiadała mu o Janie, ale czy w te opowieści naprawdę wierzył? Dziś już sam znał odpowiedź.

Chłopak był odbiciem swojego ojca. Gdy skończył 20 lat, Zuzanna często łapała się na tym, iż patrzy na niego i widzi młodego Jana, którego tak kochała. Pewnego dnia ich losy niespodziewanie się skrzyżowały: Zuzanna, Jan i Filip spotkali się przypadkiem w pobliskiej kawiarni na Starym Mieście w Krakowie. Jan wpatrywał się przez dłuższą chwilę w chłopaka, uderzony podobieństwem, które trudno było przeoczyć. Milczał, nie wiedząc, co powiedzieć.

Dopiero po trzech dniach zebrał się na odwagę i zajechał do Zuzanny:

Czy potrafisz mi wybaczyć? spytał cicho, ze spuszczonym wzrokiem.
Już dawno ci wybaczyłam wyszeptała.

Wtedy na nowo rozbrzmiały słowa o ojcu, tyle iż po raz pierwszy Filip miał okazję spojrzeć mu prosto w oczy.

Życie często wystawia nas na próbę. Czasem to, co wydaje się prawdą, bywa jedynie cieniem naszych lęków. Dopiero po latach potrafimy spojrzeć za siebie i zrozumieć, jak wielką wagę mają słowa: miłość, przebaczenie i drugi człowiek.

Idź do oryginalnego materiału