Andrzej Duda przestał pełnić funkcję prezydenta 6 sierpnia 2025 roku. Od tego czasu jest na emeryturze, choć stara się pozostawać aktywny i chętnie udziela wywiadów w mediach. Tym razem mogliśmy go usłyszeć w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w Radiu Zet. Gospodarz programu 8 stycznia zdecydował się poruszyć tematów memów, które pojawiały się w trakcie kadencji Dudy. Nie zabrakło również kwestii emerytury. Polityk wyjawił, iż nie ma czasu w nudę.
REKLAMA
Zobacz wideo Czy Polacy będą tęsknić za Dudą? [Sonda]
Andrzej Duda o memach na swój temat. Nie krył rozbawienia jednym z nich
Bogdan Rymanowski postanowił przytoczyć temat memów, o których pisał jeden z internautów. Okazuje się, iż Andrzej Duda bardzo je lubił i nie krył przy tym rozbawienia. - Było wiele memów, które powodowały, iż długo nie mogłem uspokoić się z rozbawienia. Memów oczywiście dotyczących mnie absolutnie. Wiele z nich utkwiło w mojej w pamięci, bo niektóre były takie naprawdę serdecznie śmieszne, bez żadnej negatywnej złośliwości. Bardzo fajne, ludzie mają niezwykłą inteligencję - przyznał polityk.
Duda postanowił przytoczyć jeden z tych, które najbardziej go rozbawiły. - Taki mem był, iż idę z panią premier Beatą Szydło, jeszcze wtedy jako tuż zwycięski prezydent elekt w 2015 roku. Widać, iż żywo rozmawiamy. I, iż ja niby zadaje jej pytanie: "A jak facetka zapyta, gdzie leży Polska?". A pani premier Szydło: "Polska nie leży, Polska stoi dumnie wyprostowana" - opowiadał były prezydent i wybuchnął śmiechem. - Jak to zobaczyłem, to pokładałem się ze śmiechu. Mnóstwo było tych memów, bardziej śmiesznych, niektóre były bardzo pieprzne też - przyznał. Najlepsze momenty z Andrzejem Dudą znajdziecie tutaj: Stand-uper z Pałacu Prezydenckiego? Duda kończy kadencję, ale te memy zostaną z nami na zawsze
Andrzej Duda nie nudzi się na emeryturze. Wspomniał o wynagrodzeniu prezydenta
W rozmowie Bogdan Rymanowski poruszył również temat emerytury, którego nie mogło zabraknąć. Andrzej Duda przyznał, iż poczuł ulgę, gdy przestał być prezydentem. Okazuje się, iż polityk ma bardzo dużo zająć i mnóstwo zaproszeń. Nie narzeka na nudę. Nie obyło się także bez kwestii finansów. Dziennikarz wspomniał o poście, w którym Duda ujawnił, jaką otrzymuje emeryturę. Chciał w ten sposób uciąć spekulacje o pieniądzach, które otrzymuje prezydent. - Oświadczam wszystkim jasno i wyraźnie. Na początku roku podatkowego prezydent RP otrzymuje na rękę, czyli na konto prezydenta spływa około 20 tys. zł. Później, jak prezydent przekracza ten próg, łatwo sobie policzyć, kiedy to następuje, mniej więcej w połowie roku, to ląduje na jego koncie w zależności od sytuacji między 14 a 16 tys. zł - tłumaczył.
- Jak na urząd prezydenta i na to, ile zarabia się na innych, różnych stanowiskach w Polsce, to prezydent wybrany w powszechnych wyborach, czy to jest wygórowane świadczenie, to każdy Polak sobie oceni. Słyszę takie historie, iż prezydent zarabia 70-80 tys. to znaczy, iż ludzie uważają, iż tyle powinien zarabiać widocznie - zaśmiał się. Następnie odniósł się do wysokości swojej emerytury. - Tej emerytury jest około dziesięć tysięcy, biorąc pod uwagę, iż prezydent RP jest zapraszany w różne miejsca, musi się ubrać, także po to, żeby godnie reprezentować RP, był prezydent oczywiście, to nie jest to kwota wygórowana, choć jak na świadczenie emerytalne w Polsce, to ona jest wysoka - skwitował.






