W spokojnej Krokowej na Pomorzu doszło do szokującego incydentu, który mógł skończyć się tragedią. Dwoje sześcioletnich dzieci z miejscowego przedszkola zatruło się trutką na szczury, co wywołało natychmiastową reakcję służb medycznych i policji. Jak to możliwe, iż toksyczna substancja znalazła się w zasięgu maluchów?
ZOBACZ TAKŻE: Dramatyczne porwanie 9-latka w Warszawie. Policja zatrzymała 36-latka po wielogodzinnej akcji
Co się stało w przedszkolu?
Do zdarzenia doszło w przedszkolu w Krokowej, gdzie dwoje sześciolatków spożyło trutkę na szczury. Dzieci gwałtownie trafiły pod opiekę lekarzy i pozostają pod obserwacją. Na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Dzieci natychmiast trafiły pod opiekę specjalistów, a ich życiu nie zagraża w tej chwili niebezpieczeństwo.
Incydent ten wzbudził poważne obawy co do bezpieczeństwa w placówce. Rodzice i lokalna społeczność domagają się wyjaśnień, jak trucizna mogła być dostępna dla dzieci.
Policja na tropie okoliczności
Sprawą zajmuje się policja z Pucka, która bada wszystkie aspekty zdarzenia. Funkcjonariusze sprawdzają, ile trutki dzieci spożyły, gdzie substancja się znajdowała i dlaczego doszło do zatrucia. Szczególną uwagę zwracają na to, czy w przedszkolu zapewniono odpowiednią opiekę.
Policja zapewnia, iż sprawdzi wszystkie wątki tej sprawy, w tym to, czy dzieci w przedszkolu miały zapewnioną opiekę.
Podkom. Patrycja Dąbrowska z Komendy Powiatowej Policji w Pucku podkreśliła, iż śledztwo jest prowadzone kompleksowo, aby ustalić odpowiedzialnych.
Przepisy i zalecenia bezpieczeństwa
Według obowiązujących przepisów, trutki na gryzonie muszą być przechowywane z dala od dzieci. Eksperci zalecają, by deratyzację przeprowadzały profesjonalne firmy, wyłącznie gdy w budynku nie przebywają maluchy.
Do walki z gryzoniami najlepiej zatrudniać profesjonalną ekipę i w czasie gdy w budynku nie ma dzieci.
Ten incydent przypomina o procedurach ścisłego przestrzegania norm bezpieczeństwa w placówkach edukacyjnych. Policja kontynuuje dochodzenie, a wyniki mogą wpłynąć na procedury w przedszkolach w całym regionie.
Źródło: RadioZet / Canva
