„Drama” z Zendayą i Pattinsonem od 10 kwietnia w kinach. Film o miłości, tajemnicy i granicach akceptacji

ohme.pl 21 godzin temu

Nowy film Kristoffera Borgliego nie jest klasyczną komedią romantyczną, choć z początku może sprawiać takie wrażenie. „Drama” opowiada o parze stojącej u progu ślubu, której relacja zostaje wystawiona na próbę przez trudną prawdę z przeszłości. To kino o idealizacji partnera, emocjonalnym pęknięciu i pytaniu, czy miłość naprawdę potrafi unieść wszystko.

Są filmy, które opowiadają o miłości jak o spełnieniu. I są takie, które pytają, co dzieje się wtedy, gdy zakochanie przestaje wystarczać. „Drama” Kristoffera Borgliego należy właśnie do tej drugiej kategorii. To historia o parze, która przygotowuje się do ślubu, ale zamiast bezpiecznie wejść w nowy etap życia, musi zmierzyć się z prawdą, która burzy dotychczasowy obraz związku.

To nie jest kolejna komedia romantyczna

Choć „Drama” bywa opisywana jako romans lub komedia romantyczna, trudno traktować ją jak klasyczną historię o miłości. Borgli korzysta ze znanych schematów tylko po to, by pokazać, jak kruche bywają nasze wyobrażenia o partnerze, lojalności i emocjonalnym bezpieczeństwie. To opowieść bardziej o napięciu, pęknięciu i próbie relacji niż o samym uczuciu.

Miłość kontra obraz drugiej osoby

Najciekawszy wydaje się tu właśnie wymiar psychologiczny. Film dotyka tematów bardzo bliskich relacjom: idealizacji, wstydu, lęku przed odrzuceniem, potrzeby akceptacji i granic empatii. Stawia też niewygodne pytanie: czy naprawdę kochamy drugiego człowieka, czy raczej obraz, który sobie o nim stworzyliśmy?

Kiedy w związku pojawia się informacja, która zmienia sposób patrzenia na ukochaną osobę, nie chodzi już tylko o sam fakt. Chodzi o to, co ta wiedza uruchamia: niepewność, złość, lęk, czasem współczucie, a czasem potrzebę ucieczki. „Drama” wydaje się przyglądać właśnie temu momentowi, w którym emocje przestają być romantyczne, a stają się trudne, niejednoznaczne i bardzo ludzkie.

Co się dzieje z relacją, gdy pojawia się niepewność

„Drama” to film o bliskości pod presją. O tym, jak gwałtownie może rozsypać się wspólna narracja o „nas”, gdy jedno z dwojga przestaje czuć się bezpiecznie w tym, co dotąd było oczywiste. Reżyser nie daje prostych odpowiedzi i nie moralizuje. Bardziej interesuje go to, jak ludzie zachowują się wtedy, gdy pojawiają się wątpliwości, a sama miłość nie wystarcza…

Właśnie dlatego „Drama” może poruszyć widzów bardziej niż wiele klasycznych historii miłosnych. Zamiast przynosić ukojenie, zostawia z pytaniami: czy dojrzała miłość oznacza akceptację wszystkiego? Gdzie przebiega granica między empatią a utratą siebie? I czy naprawdę jesteśmy gotowi znać prawdę o osobie, z którą chcemy spędzić życie?

Znakomita obsada

Zendaya i Robert Pattinson grają parę, której relacja stopniowo traci pozorną stabilność. Czy byli obsadowymi pierwszymi wyborami reżysera, który w 2023 roku podbił serca widzów filmem „Dream Scenario” z Nicolasem Cage’em?

Przyznaję, iż nie tworzyłem scenariusza z myślą o konkretnych aktorach – ujawnia Borgli. Dopiero po ukończeniu scenariusza zaczęły pojawiać się pierwsze pomysły dotyczące obsady – jeszcze zanim ruszył adekwatny casting. W pewnym momencie trafił w ręce Zendayi, która sama zgłosiła się do reżysera i producentów, wyrażając zainteresowanie jedną z głównych ról. Była nim zachwycona – nie kryła, iż nigdy wcześniej nie czytała scenariusza podobnego do „Dramy”.

Jako iż Borgli znał wcześniej Pattinsona, to właśnie jego upatrzył sobie do roli Charliego. Dlaczego aktor zgodził się bez chwili wahania? – Jestem fanem jego surrealistycznego poczucia humoru. Kris opowiada dowcipy w sposób, jakiego nikt inny dziś nie potrafi (…) W jego filmach najbardziej lubię moment, kiedy nagle wszystko się wywraca. Czujesz, iż zaraz coś się wydarzy, ale nie masz pojęcia, z której strony przyjdzie cios – opowiada Pattinson. Źródło inspiracji Kiedy główne role w „Dramie” były już obsadzone, Borgli zaplanował dwa tygodnie prób przed rozpoczęciem zdjęć. Był to czas intensywnych rozmów o bohaterach, ich motywacjach i relacjach. Reżyser potraktował ten etap jako wspólną pracę nad scenariuszem – pełną prób, poprawek i zaskakujących pomysłów.

Przed wejściem na plan reżyser organizował dla Zendayi i Pattinsona pokazy filmów, które miały pomóc im lepiej zrozumieć ton filmu i psychologiczną stronę historii. Dzięki temu mieli okazję obejrzeć, m.in.: „Melancholię” Larsa von Triera i komedię Paula Mazursky’ego z 1969 roku zatytułowaną „Bob i Carol i Ted i Alice” oraz „Mękę Anny” Ingmara Bergmana. Przypomnijmy jeszcze, iż zdjęcia do „Dramy” realizowano w Bostonie – od 21 października do 12 grudnia 2024 roku. Część ujęć powstała też w Nowym Jorku, w Los Angeles, Nowym Orleanie, a choćby – Paryżu, Londynie i Tokio.

„Drama” to niemal dwugodzinna jazda bez trzymanki. Emocjonalna huśtawka bez jednoznacznego zakończenia (…) Po obejrzeniu ma prowokować widzów do dyskusji o miłości, akceptacji i moralności. Skłonić do rozmowy i do stawiania sobie trudnych pytań. W „Dramie” nie ma prostych moralnych odpowiedzi. Każdy widz musi sam zmierzyć się z pojawiającymi się pytaniami – i zdecydować, gdzie sam postawi granice.

„Drama” w kinach od 10 kwietnia!

Idź do oryginalnego materiału