Dowbor oceniła konkurencję "Pytania na śniadanie". Zaskakujące słowa o widzach

gazeta.pl 1 dzień temu
Katarzyna Dowbor była gościnią podcastu "Galaktyka Plotek". Prezenterka wspomniała o swojej pracy w "Pytaniu na śniadanie". Wymieniła atuty programu Telewizji Polskiej.
Katarzyna Dowbor to popularna prezenterka telewizyjna. Przez lata była związana z programem "Nasz nowy dom", jednak teraz widzowie mogą oglądać ją w "Pytaniu na śniadanie". Katarzyna Dowbor tworzy zgrany duet z Filipem Antonowiczem. Jakie jej zdaniem są mocne strony śniadaniówki, w której występuje?


REKLAMA


Zobacz wideo Dowbor o konkurencji "PnŚ". Takie ma zdanie


Katarzyna Dowbor o programie "Pytanie na śniadanie". Wspomniała o widzach. "Nie potrzebują sensacji"
Prowadzący Marcin Wolniak poprosił Katarzynę Dowbor o ocenę programu "Dzień dobry TVN". Prezenterka nie chciała wypowiadać się o konkurencji. - Nie wypada - odparła. Dowbor wspomniała jednak o zaletach śniadaniówki publicznego nadawcy. - Myślę, iż my jesteśmy taką telewizją bardziej poradnikową, czyli myślę, iż widzowie, którzy są z nami, którzy wrócili czy zostali, czy doszli do nas, to są widzowie, którzy nie potrzebują sensacji, oczywiście trudne tematy też poruszamy i one są, ale jest bardzo dużo tematów, które podpowiadają, pomagają, doradzają - powiedziała w "Galaktyce Plotek".
Zdaniem Katarzyny Dowbor, widzowie Telewizji Polskiej znajdują w programach "bliskość". - [Widz - przyp.red.] szuka kogoś, kto mówi do niego trochę jego językiem, trochę wolniej, nie spieszy się. I myślę, iż na tym to też powinno polegać. Powinniśmy tego widza szanować za to, iż chce być z nami i iż z nami jest - skwitowała prezenterka w rozmowie.
Galeria Katarzyna DowborOtwórz galerię


Katarzyna Dowbor o emeryturze. Wspomniała o wysokości świadczenia. "Równo 30 lat byłam na etacie"
W rozmowie nie zabrakło także tematu emerytury. Katarzyna Dowbor wyjawiła, iż przez lata płaciła składki, dlatego nie narzeka na wysokość świadczenia. - Równo 30 lat byłam na etacie. W związku z tym od wszystkich pieniędzy, które ja zarabiałam, telewizja odprowadzała podatki. Byłam zła wtedy bardzo, bo zabierali mi dużo pieniędzy, ale dzięki temu te pieniądze zostały przelane na moje konto emerytalne i w tej chwili jestem już na emeryturze i dostaję taką emeryturę... Nie są to może kokosy, ale da się spokojnie żyć - przyznała Katarzyna Dowbor.
Idź do oryginalnego materiału