Choć należał do grona najwybitniejszych polskich aktorów, Jerzy Trela nigdy nie sprawiał wrażenia człowieka zapatrzonego w siebie. Unikał pozy autorytetu, choćby jeżeli dla wielu młodszych artystów był mistrzem i punktem odniesienia. W cztery lata po jego śmierci wracają wspomnienia o aktorze cenionym nie tylko za talent, ale też za skromność i dystans do własnej sławy.