Dorota Wellman nagle wyszła ze studia. Marcin Prokop ruszył jej na pomoc

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Dorota Wellman i Marcin Prokop/YouTube @Wirtualna Polska


Dorota Wellman podczas rozmowy na żywo zaczęła intensywnie kaszleć i musiała opuścić studio. Marcin Prokop próbował pomóc swojej wieloletniej partnerce ekranowej, a następnie samodzielnie kontynuował wywiad. Po kilku minutach prezenterka wróciła na antenę.

Dorota Wellman przerwała wywiad w „Dzień dobry TVN”

Programy nadawane na żywo potrafią zaskoczyć zarówno widzów, jak i prowadzących. Tak było podczas jednego z ostatnich wydań „Dzień dobry TVN”, które prowadzili Dorota Wellman i Marcin Prokop.

W studiu gościła modelka Magda Świder. W trakcie rozmowy Dorota Wellman niespodziewanie dostała silnego ataku kaszlu. Początkowo próbowała kontynuować wywiad, jednak gwałtownie stało się jasne, iż potrzebuje chwili przerwy.

Zaniepokojony Marcin Prokop zapytał współprowadzącą, co się stało. Prezenterka wyjaśniła, iż się zakrztusiła. Pomimo niekomfortowej sytuacji nie straciła charakterystycznego dystansu do siebie i pozwoliła sobie na żartobliwy komentarz.

Marcin Prokop próbował pomóc współprowadzącej

Prokop natychmiast podszedł do Doroty Wellman i zaczął oklepywać ją po plecach. Kaszel jednak nie ustępował, dlatego dziennikarka zdecydowała, iż na chwilę zejdzie z anteny.

– Ja chyba muszę państwa opuścić – powiedziała przed wyjściem ze studia.

Nagłe zniknięcie prezenterki nie przerwało programu. Marcin Prokop zachował spokój i przejął prowadzenie rozmowy z zaproszoną modelką. Całe zdarzenie rozegrało się na oczach widzów oglądających poranne pasmo na żywo.

Jak opisuje Pomponik, Wellman po kilku minutach poczuła się lepiej i ponownie pojawiła się w programie.

Dorota Wellman wróciła do studia

Sytuacja ostatecznie nie okazała się poważna. Powodem gwałtownego kaszlu było zakrztuszenie, a krótka przerwa wystarczyła, aby prezenterka odzyskała oddech i wróciła do pracy.

Widzowie mogli zobaczyć, jak ważne podczas programu na żywo są doświadczenie prowadzących oraz umiejętność szybkiego reagowania. Marcin Prokop bez zbędnego zamieszania kontynuował wywiad, dając Dorocie Wellman czas potrzebny na dojście do siebie.

Nieoczekiwany incydent nie wpłynął więc na dalszy przebieg wydania. Po powrocie dziennikarka ponownie zajęła swoje miejsce u boku współprowadzącego.

Wellman i Prokop tworzą jeden z najbardziej rozpoznawalnych duetów

Dorota Wellman i Marcin Prokop od lat występują razem w „Dzień dobry TVN”. Ich kooperacja opiera się na spontaniczności, poczuciu humoru i wzajemnym zaufaniu. Reakcja Prokopa na niespodziewane problemy koleżanki po raz kolejny pokazała, iż prowadzący potrafią wspierać się również w sytuacjach, których nie da się wcześniej zaplanować.

Chociaż nagłe wyjście Wellman mogło początkowo zaniepokoić odbiorców, prezenterka gwałtownie wróciła na antenę. Nie ma informacji wskazujących, aby zdarzenie miało dla niej poważniejsze konsekwencje zdrowotne.

Kilka minut kaszlu wystarczyło jednak, by rutynowa rozmowa zamieniła się w jeden z najbardziej zaskakujących momentów tego wydania „Dzień dobry TVN”.

Idź do oryginalnego materiału