Dopiero trzeci odcinek, a w "Farmie" już awantura. Jan się nie hamował

gazeta.pl 1 godzina temu
"Farma" ruszyła z piątym sezonem. Widzowie Polsatu śledzący program zdecydowanie nie mogą narzekać na nudę. Co zobaczymy w odcinku, który zostanie wyemitowany w środę 18 lutego?
"Farma" jest testem dla uczestników, którzy sprawdzają, czy mogą wytrzymać w gospodarstwie, porzucając nowoczesny styl życia. Zajmują się zwierzętami, co nie jest najłatwiejsze i widzieliśmy to wiele razy na antenie. W produkcji liczy się poza tym spryt i wytrwałość kandydatów. Prowadzącymi program są Ilona i Milena Krawczyńskie oraz Marcelina Zawadzka.

REKLAMA







Zobacz wideo Zawadzka wyniosła się do Dubaju. Takie są realia



"Farma" da popalić. Nie zabraknie chaosu w gospodarstwie
W środę 18 lutego obejrzymy trzeci odcinek programu, który zostanie wyemitowany o 20:30. Już na samym początku rywalizacji nie zabraknie wyzwań, a będzie nimi niełatwa opieka nad zwierzętami.
W zwiastunie odcinka możemy zobaczyć, iż dojdzie do poważnej rozmowy uczestników z powodu niedopełnienia obowiązków w gospodarstwie. - Farmerzy, jestem bardzo w*******y po dzisiejszym, wieczornym obrządku. Kto zamknął tylko trzy cielaki, a ten czwarty został w kupie gnoju? - zapyta ostro Jan, będący farmerem tygodnia. Na odpowiedź nie będzie musiał długo czekać. - No to ja zamknąłem te trzy, żeby już nie uciekły - przyzna się Roland. Atmosfera będzie naprawdę napięta...


- Na logikę, trzeba poszukać czwartego... - skomentuje Jan. - Ale mówiłeś przecież wcześniej, żeby nie iść do nieswojej roboty. To nie była moja robota, tylko ja miałem kozy - odpowie Roland. Wytłumaczy przed kamerami, iż farmer tygodnia miał wcześniej pretensje do Ewy, iż zajmowała się zadaniem innego uczestnika. - Nakrzyczał na mnie bez sensu. To powinien chyba przeprosić - podsumuje.








Marcelina Zawadzka na co dzień żyje w Dubaju. Jak odnajduje się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich?
Prezenterka i modelka na czas kręcenia "Farmy" przebywa w Polsce, na wsi. Jednak jej codzienność jest inna - wyprowadziła się z narzeczonym i synem do Dubaju. W rozmowie z nami wypowiedziała się na temat tamtejszych cen. - W zależności co: taksówki widzę, iż są dużo droższe. (...) Nie do końca mam takie porównanie, ale nie jest najtaniej. Bo tam musisz rzeczywiście wszystko przywieźć, jeżeli chodzi o jedzenie. jeżeli chcesz mieć świeże jedzenie, to tam prawie nic nie rośnie. (...) Jest też kilka podobnych cenowo [produktów - red], akurat waluta jest podobna do polskiej, to można sobie to jakoś tam obliczyć - przekazała gwiazda Polsatu.
Idź do oryginalnego materiału