Po odzyskaniu praw do nagrań wrócili do materiału, bo oryginalny miks nigdy do końca im nie leżał. Całość ponownie zmiksował Jaime Gomez Arellano i przy okazji wyciągnięto alternatywne podejścia oraz nieedytowane i dłuższe wersje części numerów. „Death of an Anarchist” urósł na przykład z 7:12 do 8:41, bo wróciło wycięte wcześniej outro.
Czyli tym razem trochę więcej niż zwykłe odgrzanie starej płyty. Chociaż tym, którzy już wcześniej narzekali tutaj na jej długość, raczej humoru to nie poprawi
iframe
Statystyki: autor: Szajtan — 44 min. temu












