Każdy, kto śledzi bieg festiwalowy w Polsce doskonale wie, iż Dom dobry Wojciecha Smarzowskiego już od momentu swojej premiery, czyli w ramach ubiegłorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, za łatwego życia nie ma i niemal każdą galę rozdania nagród opuszcza bez jakiejkolwiek statuetki lub ewentualnie z jakąś marną nagrodą pocieszenia. Tak przynajmniej było do wczoraj.