Dogorywka

filmweb.pl 1 miesiąc temu
Zdjęcie: plakat


Satanistyczna sekta rządzi światem. Spokojnie, ta godna tabloidowego nagłówka konkluzja nie odnosi się do naszej rzeczywistości (choć po rewelacjach ujawnionych w aktach Epsteina można mieć uzasadnione wątpliwości), ale do drugiej rundy "Zabawy w pochowanego", na którą zapraszają wywodzący się z kolektywu Radio Silence Matt Bettinelli-Olpin i Tyler Gillett.

Varun Saranga, Kathryn Newton, Samara Weaving, Antony Hall
  • Searchlight Pictures


Grace (Samara Weaving) zastajemy w tym samym miejscu, gdzie zostawiliśmy ją w finale pierwszej części – przed płonącą posiadłością Le Domasów. Szok i wyczerpanie po stoczonej bitwie sprawiają, iż świeżo upieczona wdowa trafia do szpitala, ale reżyserski duet nie daje jej odetchnąć. Najpierw wysyła za nią policjanta, który gwałtownie wiąże ślady krwi na jej sukni z plagą zgonów w szanowanej rodzinie, a tuż za nim – żądnych władzy czcicieli szatana. Jak bowiem powszechnie wiadomo, diabeł tkwi w szczegółach. Uważna lektura kodeksu demonicznego pana Le Baila nie pozostawia złudzeń: kto chce przez cały czas cieszyć się jego względami, musi ponownie wziąć udział w morderczej rozgrywce (Grace mogłaby się bez nich obejść, ale akurat jej zdanie nie jest brane pod uwagę).

Reżyserzy najwyraźniej lubią zamykać swoich bohaterów w domach opanowanych przez siły nieczyste. Formuła ta sprawdziła się i w pierwszej "Zabawie…", i w późniejszej "Abigail". Mając na uwadze reguły, jakimi rządzą się sequele, twórcy osadzają akcję w jeszcze bardziej majestatycznej posiadłości z polem golfowym i prywatnym lasem – jej mury muszą wszak pomieścić większą liczbę antagonistów, którzy zjeżdżają dosłownie ze wszystkich stron świata: od Stanów Zjednoczonych przez Hiszpanię i Wielką Brytanię/Indie po Chiny. A iż tym razem gra ma charakter rodzinnej rywalizacji, Grace zostaje przydzielona sojuszniczka – o ile można tak nazwać skłóconą z nią od lat młodszą siostrę Faith (Kathryn Newton).

Juan Pablo Romero, Nestor Carbonell, Varun Saranga, Masa Lizdek, Shawn Hatosy, Samara Weaving, Nadeem Phillip, Sarah Michelle Gellar, Dan Beirne, Kathryn Newton, Antony Hall, Olivia Cheng
  • Searchlight Pictures
  • Pief Weyman

Po drugiej stronie nie brakuje oczywiście barwnych postaci (choćby szalejącej z zazdrości i żądnej zemsty byłej narzeczonej Aleksa Le Domasa). Najgroźniejszymi przeciwnikami sióstr są jednak bliźnięta Ursula i Titus Danforthowie (Sarah Michelle Gellar i Shawn Hatosy) – namaszczeni przez ojca (David Cronenberg) do walki o swoje mroczne dziedzictwo. Choć wydaje się, iż wspólny cel (oraz nieograniczone zasoby i brak kręgosłupa moralnego) dają im przewagę, wzajemna niechęć oraz cicha pogarda, jaką wobec siebie pielęgnują, działają na ich niekorzyść. Gdy kolejne niewypowiedziane wyrzuty i animozje każą im patrzeć na siebie z coraz większą podejrzliwością, Grace i Faith – skazane na swoje towarzystwo – mają okazję przepracować dawne urazy, a także wyjaśnić sobie nieporozumienia, które doprowadziły do ich rozdzielenia.

Elijah Wood
  • Searchlight Pictures
  • Pief Weyman

Jako iż pierwsza część miała być wyłącznie krwawą jatką z wybuchającymi satanistami, twórcy nie przywiązywali większej wagi do rysunku psychologicznego postaci. W drugiej eksplodujących czcicieli diabła wciąż nie brakuje (i mimo iż już to widzieliśmy, przez cały czas robią wrażenie), ale Bettinelli-Olpin i Gillett rezerwują sobie miejsce na rozwój bohaterów oraz łączących ich relacji. Szansę tę wykorzystują aktorki – przede wszystkim Newton i Gellar. Pierwsza przekonująco wypada w roli pozującej na silną i niezależną kobietę sukcesu dziewczyny, która w głębi ducha boi się, iż ponownie straci najbliższą osobę. Druga korzysta z doświadczenia w kinie grozy, przedstawiając Ursulę jako osobę tyleż niebezpieczną co niejednoznaczną. Choć początkowo wydaje się, iż to ona gra pierwsze skrzypce w duecie z bratem, Titus gwałtownie przekracza kolejne granice, ukazując swoją prawdziwą twarz – bezwzględnego psychopaty i despoty idącego po trupach do celu. Wcielający się w niego Hatosy świetnie niuansuje czarny charakter, pokazując zarówno jego małostkowość i śmieszność, jak i wyrachowanie idące pod rękę z brutalnością.

Twórcy długo kazali czekać nam na kolejne spotkanie z Grace, ale cierpliwość opłaciła się – wszak jak mówi przysłowie, gdy się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy. Dobrze wyważone proporcje między czarną komedią, horrorem a rodzinnym melodramatem zapewniają pierwszorzędną rozrywkę. Bettinelliemu-Olpinowi i Gilletowi udaje się utrzymać poziom pierwszej części, a tym samym potwierdzić status Radio Silence jako solidnych rzemieślników, których warto mieć na oku.
Idź do oryginalnego materiału