Doda przerwała milczenie. "Nikt nie chciał mnie słuchać"
Zdjęcie: Dorota Rabczewska
"Chociaż brzmi to paradoksalnie dla ludzi, którzy nie mają do czynienia na co dzień z sądami. W końcu mogę odetchnąć z ulgą. Bo to jest ten czas, w którym nareszcie mogę zacząć się bronić w sądzie" — mówi Doda, reagując na akt oskarżenia.









