Gdy wchodzimy na portale show-biznesowe możemy przeczytać o tym, co robią gwiazdy - od kwestii zawodowych, po te prywatne. O kim najchętniej czyta Grzegorz Dobek, którego możemy oglądać u boku Marty Surnik w roli gospodarza "Pytania na śniadanie"? To ujawnił prezenter w rozmowie z naszym reporterem, Marcinem Wolniakiem.
REKLAMA
Zobacz wideo Grzegorz Dobek o nich czyta najchętniej na Plotku! Nagle wspomniał o Viki Gabor
Grzegorz Dobek ujawnia, o kim najchętniej czyta na Plotku. Można się zdziwić!
Grzegorz Dobek, który ma doświadczenie w redakcji show-biznesowej, opowiedział naszemu reporterowi, o których gwiazdach czytał najchętniej. - Na Plotku to chyba najczęściej artykuły o "Pytaniu na śniadanie", za które wam bardzo dziękujemy - powiedział z uśmiechem na ustach. - Mam tę perspektywę drugiej strony, ja zawsze kłaniam się przed wami. Nikt, kto nie dotknął tego świata internetowego, nie zdaje sobie sprawy, jaka to jest ciężka praca. Naprawdę zawsze z podziwem patrzę na to. I ta praca się nie kończy. Trwa 24/7 przez 365 dni w roku. To nie jest tak, iż jest wigilia i dziennikarze siadają przy stole, tylko zawsze ktoś ma dyżur, zawsze ktoś czuwa - podkreślił. - Wy też rano wstajecie i oglądacie wszystkie śniadaniówki, żeby wyciągać newsy, zmiany, informacje. Ja mam ogromny podziw dla dziennikarzy - dodał.
- No najczęściej czytałem o "Pytaniu na śniadanie" i o programach śniadaniowych. jeżeli chodzi o gwiazdy, myślę, iż bardzo gorąco w tym roku było o Sylwii Grzeszczak. I ze względów prywatnych, i zawodowych to był jej rok. Beckhamowie, jeżeli chodzi o zagraniczny show-biz, nie ma u nich nudy, przynajmniej w ostatnich miesiącach. Ostatnie dni chyba wszyscy klikaliśmy, gdzie się pojawiała Viki Gabor. Sprawdzaliśmy, o co chodzi. Jak śpiewa Viki sama, "o co ta afera?" - stwierdził. Nasz reporter zwrócił również uwagę na Kurzopków i Agnieszkę Kaczorowską, którzy, nie da się ukryć, iż przyciągali medialną uwagę.
Grzegorz Dobek o braku artystów śpiewających disco polo na sylwestrze TVP
Na imprezie TVP - "Sylwestrze z Dwójką" - zabrakło gwiazd disco polo. Tak do sprawy odniósł się Grzegorz Dobek w rozmowie z Marcinem Wolniakiem. - To można też w drugą stronę trochę odwrócić... Wczoraj byliśmy na próbie Malika Montany i ktoś mówił: "Rapsy? W TVP?". No właśnie o to chodzi, bo po to jest sylwester, żeby było różnorodnie, więc ja się cieszę, iż usłyszałem i "Małgośkę", i najnowsze hity z rozgłośni radiowych, i Malika Montanę - mówił. - Są stacje, które mają tego gatunku trochę więcej, trochę tego, no i super. Każdy może sobie wybrać. (...). Super, iż jest taka różnorodność, bo jak się patrzy na artystów wszystkich imprez sylwestrowych, to po pierwsze podziw, iż mamy ich tylu i trzeba się z tego cieszyć - wyjaśnił.









