Zupełnie inaczej sprawa miała się z kościołami. Po pierwsze, pustoszały z wolna, wraz z malejącą liczbą wiernych. Po drugie, zarządzający nimi kościelni hierarchowie niechętnie dopuszczali i przez cały czas dopuszczają do siebie myśl, by mogły służyć jakimkolwiek świeckim celom, a procesy ich desakralizacji potrafią się ciągnąć latami. I w końcu, po trzecie, ich monumentalne z reguły gabaryty bardzo ciężko poddają się dostosowywaniu do nowych zadań. W formie dosadnej i groteskowej przedstawili ów problem Grzegorz Piątek i Jarosław Trybuś w słynnym już projekcie „Hotel Polonia”, którego byli kuratorami i który w 2008 r. zdobył Złotego Lwa na Biennale Architektury w Wenecji. Jedną z prac wówczas pokazywanych była fantazja (w formie fotomontażu przygotował ją Kobas Laksa) na temat sanktuarium w Licheniu, przerobionego na wielki… wodny park rozrywki.
Historia architektury ostatnich dekad zna sporo przykładów spektakularnej adaptacji dawnych kościołów. Chyba najbardziej znana to przekształcenie w 2007 r. gotyckiego kościoła dominikańskiego w Maastricht w imponującą księgarnię, do której dziś pielgrzymują turyści. W ogóle instytucje kulturalne najczęściej moszczą się w opuszczonych przez wiernych nawach. Biblioteki, galerie, filie muzeów, sale koncertowe, ale też nocne kluby (Dublin), a choćby skatepark (Llanera w Hiszpanii).















