Dla każdego coś strasznego! Halloween z Funko Pop

filmweb.pl 1 tydzień temu
Zdjęcie: Dla każdego coś strasznego. Figurki Funko Pop polecają się na Halloween


Nachodzi Halloween – czas dyń, pająków i horrorów. A iż w Funko dla wszystkich znajdzie się coś strasznego, postanowiliśmy połączyć siły i wybrać dla Was najlepsze (tzn. najbardziej przerażające) figurki rodem z kina grozy. Którą z nich zaprosicie do domu?

Hannibal Lecter


Zło ma wiele twarzy. Jedną z najbardziej przerażających należy do Hannibala Lectera: elokwentnego, wykształconego, mogącego się pochwalić wysublimowanym gustem i nienagannymi manierami (jesteśmy pewni, iż zawsze mówił "dzień dobry" sąsiadom) oraz... całkowitym brakiem ludzkich odruchów. Radzimy nie przyjmować od niego zaproszeń na kolację (lub wybierać dania wegańskie). Na szczęście Hannibal z Funko jest zamknięty w celi, dlatego w jego towarzystwie możecie czuć się bezpiecznie.

Materiały promocyjne. Fot. Wojciech Filipienko

Ghostface


Halloween to tradycyjny czas cukierków i psikusów. Wes Craven pokazał, iż gdy w grę wchodzą osobiste urazy, "psikus" może mieć dla jednej ze stron krwawe konsekwencje. A iż kolejne odsłony "Krzyku" dobitnie pokazały nam, do czego zdolny jest Ghostface, to dzieciaki przychodzące w jego przebraniu zawsze mogą liczyć u nas na ekstra porcję cukierków. Jesteśmy pewni, iż figurka Ghostface'a wywoła uśmiech na Waszych twarzach.

Materiały promocyjne. Fot. Wojciech Filipienko

Regan MacNeil


Choć "Egzorcysta" Williama Friedkina liczy sobie już ponad pół wieku, po dziś dzień pozostaje dla nas niedoścignionym wzorem horroru satanistycznego. Duża w tym zasługa granej przez Lindę Blair Regan MacNeil – nastolatki, po duszę której sięgnął potężny i wygadany demon Pazuzu. Przerażająca transformacja bohaterki to jedno. Ale brutalne praktyki, jakim poddane zostało jej ciało – wykręcanie głowy o 360 stopni czy wyłamywanie kończyn – na stałe weszły do filmowego repertuaru szatańskich sztuczek.

Materiały promocyjne. Fot. Wojciech Filipienko

Dog-Thing


Jak powszechnie wiadomo, pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Chyba iż stanie się nosicielem "czegoś", co bezpowrotnie zmieni naszego ukochanego pupila w krwiożerczego potwora. Jako miłośnicy czworonogów ciężko przeżyliśmy seans "Czegoś" Johna Carpentera. Dog-Thing zmrozi krew w żyłach nie tylko opiekunom zwierząt. Choć musimy powiedzieć, iż widzimy dla niego także pozytywną funkcję: nic tak nie przypomina o regularnych kontrolach u weterynarza jak perspektywa spotkania z kosmicznym pasożytem.

Materiały promocyjne. Fot. Wojciech Filipienko

Freddy Krueger


Pierwsze miejsce może należeć tylko do niego: właściciela najpaskudniejszej stylówki, najszkaradniejszej gęby i najpodlejszego charakteru. Na "urok" Freddy'ego Kruegera nie był odporny choćby wcielający się w niego Robert Englund. Aktor wspominał, jak pewnego dnia zasnął podczas nakładania charakteryzacji. Pobudka nie należała do przyjemnych (możecie sobie wyobrazić swoją reakcję na widok potwora z najmroczniejszych koszmarów odbijającego się w lustrze). Tym samym figurkę Freddy'ego Kruegera rekomendujemy tylko osobom o mocnych nerwach lub lubiącym pracować do późna. Zapewniamy, iż jego widok na biurku nie pozwoli Wam zmrużyć oka.

Materiały promocyjne. Fot. Wojciech Filipienko
Informacja sponsorowana
Idź do oryginalnego materiału