
Setne urodziny Dicka Van Dyke’a stały się pretekstem do powrotu do jednej z najbardziej niezwykłych historii miłosnych Hollywood. Legendarny aktor od kilkunastu lat idzie przez życie u boku młodszej o 46 lat żony – filmowej charakteryzatorki Arlene Silver. Jak sam przyznaje, to właśnie ona sprawiła, iż nie zamienił się w zgorzkniałego samotnika.