„Der bestirnte Himmel” Zbigniewa Rogalskiego w Muzeum Jerke

magazynszum.pl 1 tydzień temu

Wystawa Zbyszka Rogalskiego Der bestirnte Himmel nawiązuje do tekstu Immanuela Kanta „niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie”, który wyznaczał dla niego porządek kosmiczny i etyczny. Gwiaździste niebo było przestrzenią kontemplacji, doświadczeniem wzniosłości, która prowadzi do refleksji moralnej. Patrzenie w niebo oznaczało wyjście poza siebie, ale też powrót do etycznego fundamentu. Dziś jednak ten gest patrzenia nie jest już tak niewinny. Częściej jest przestrzenią konfliktu i tym samym przestaje być bezinteresowną kontemplacją. Kantowskie „prawo moralne” było skoncentrowane na człowieku jako podmiocie rozumu. Tymczasem dziś coraz wyraźniej widać, iż krajobraz jest przestrzenią współdzieloną z innymi formami życia, które podlegają naszym decyzjom, technologii i przemocy.

Zbigniew Rogalski, „Der bestirnte Himmel”, widok wystawy, Muzeum Jerke, fot. Zbigniew Rogalski
Zbigniew Rogalski, „Der bestirnte Himmel”, widok wystawy, Muzeum Jerke, fot. Zbigniew Rogalski

Krajobraz nie jest dzisiaj już kategorią estetyczną. Wypełnia go treść, kontekst i osoby. Spojrzenie na krajobraz nie jest już wspólne, a jego odbiór nie jest bezinteresowny. Jako odbiorcy i artyści jesteśmy aktywnymi uczestnikami krajobrazu. Nawiązując do Arnolda Berleanta, kategoria „participatory landscape” zobowiązuje nas do świadomego i krytycznego patrzenia na świat nie jako na coś neutralnego i zaaranżowanego, ale jako na przestrzeń uwikłaną w relacje, napięcia i konflikty. W tym sensie konflikt nie jest już jedynie wydarzeniem rozgrywającym się „w krajobrazie”, ale staje się jego integralną częścią, wpisaną w sam akt widzenia.

Narracje nie powstają niewinnie, kształtują je powtarzalne motywy, kadry, sekwencje obrazów, które kierują spojrzeniem, organizują percepcję, a często także ją zawłaszczają.

Zbigniew Rogalski, „Der bestirnte Himmel”, widok wystawy, Muzeum Jerke, fot. Zbigniew Rogalski
Zbigniew Rogalski, „Der bestirnte Himmel”, widok wystawy, Muzeum Jerke, fot. Zbigniew Rogalski
Zbigniew Rogalski, „Der bestirnte Himmel”, widok wystawy, Muzeum Jerke, fot. Zbigniew Rogalski
Zbigniew Rogalski, „Der bestirnte Himmel”, widok wystawy, Muzeum Jerke, fot. Zbigniew Rogalski

Jak zauważa Susan Sontag, żadne spojrzenie nie jest niewinne. W świecie przesyconym obrazami cierpienia, obrazami wojny, przemocy i katastrof widz nie pozostaje biernym obserwatorem. Każde spojrzenie staje się aktem wyboru: między empatią a obojętnością, między refleksją a konsumpcją obrazu. Równocześnie żaden obraz nie pozostaje dzisiaj jedynie formą bez kontekstu. U Rogalskiego krajobraz przestaje być „widokiem”, a zaczyna funkcjonować jako pole napięć między tym, co widzialne i niewidzialne, między tym, co pokazane i tym, co wyparte.

Oglądanie obrazów Rogalskiego to nie tylko kontemplacja, ale przede wszystkim konfrontacja z historią, z polityką obrazów, z własną pozycją jako widza. To, co widzimy, nigdy nie jest neutralne jest zawsze uwikłane w systemy władzy, pamięci i reprezentacji. A sam krajobraz staje się przestrzenią, w której te napięcia ujawniają się najmocniej.

Idź do oryginalnego materiału