Death Metal • Re: Sentenced

brutalland.pl 9 godzin temu
Też wdepnę, bo ostatnio coś tam sobie przypominałem z dysko. Dla mnie ten kapel to adekwatnie tylko Amok. Zajebisty heavy metal i tutaj można parsknąć śmiechem na tych, którzy śmiali się z mojej teorii o melodic death jako zbrutalizowanym heavy. Polecam takim osobom ten właśnie album, a potem uklęknięcie i przeproszenie. Idealnie jest tutaj pokazane jak bardzo duży zbiór dzielą ze sobą obydwa te style. Zdecydowanie najlepsza płyta Sentenced.

Pierwsze dwie są spoko. Po prostu. Mogą lecieć, jak nie lecą przez długi czas, to nikt nie rozpacza, niemniej warto znać. Zamulony, fińsko-szwedzki death metal z paroma żelaznymi punktami typu Under The Suffer albo When Moment of Death Arrives. Czasem ciut za dużo biesiady, ale do przeżycia. Stąd Na Północ bardzo fajne dla zatwardziałych fanów starego At the Gates choćby, osobiście wolę Szwedów, ale dwójki bohaterów wątku też mogę czasem posłuchać.

Okres gotycki taki tam. Można posłuchać, tylko w sumie po co? Ale jeżeli ktoś fanuje takim trochę radiowym, trochę ciężkim grankiem, to będzie zadowolony. Osobiście nie hejtuję, tak jak nie hejtowałem nigdy np Him czy The 69 Eyes, co nie znaczy, iż nie słuchałem kiedyś zajarany (The Cold White Light i smutny teledysk z dziadziusiem i babunią bardzo lubiłem, bo i też ten album był tym, od którego zacząłem słuchać zespołu). Pożegnalny album to niezmiennie przeokrutne gówno i jeżeli ktoś to lubi, to polecam zaopatrzyć się w płyty Poets of the Fall, The Rasmus i The Calling a gwarantuję świetną zabawę na tarasie z piórkiem w dupie.

Statystyki: autor: DiabelskiDom — 58 min. temu


Idź do oryginalnego materiału