W zasadzie to można napisać, iż nowy album to klasyczny utrwalony styl rozwijany latami. Szwedzkie granie od a do z z paroma momentami, które jednak jako całość wysoko tej płyty nie unoszą. Gdyby to trwało 30 min to może by i Wacław przemówił ale to jest 47 min więc można upiec ciasto, poodkurzać i jak wrócisz to zapewniam, iż trafisz w dobry moment. Materiał obadany raczej bez powrotu. Trochę szkoda no ale takie życie. Oczywiście płyt tenże kończy cover jak zawsze u nich. Tym razem to kawałek Crowbar tylko po co???
Statystyki: autor: Hajasz — 15 min. temu














