Bloodsoaked Necrovoid odpowiada intrem i dwoma numerami, w których robi się jeszcze bardziej duszno. Tempo siada niemal do zera, riffy mielą powoli, a całość ma ten ich chorobliwy, zapadający się klimat. Mniej monumentalnie niż u Nekus, za to bardziej klaustrofobicznie i zgniło.
iframe
Bardzo dobre zestawienie. Dwie trochę różne wersje death/doomu, ale stylistycznie wszystko trzyma się kupy i nie mam wrażenia, iż słucham dwóch przypadkowych zespołów wrzuconych na jedną płytę. Całość wychodzi 16 października nakładem Caligari Records i Seed of Doom Records, ale pełny stream już jest dostępny.
Statystyki: autor: Szajtan — 40 min. temu
















