Ależ ten nowy album jest tragiczny. Słyszę, iż jednak klątwa CMR ciągle żywa. Miałkie płaskie brzmienie, wokalnie też słabo. Całości tragedii dopełnia koszmarna okładka. Kierwa 3 x NIE. Ja zdaję sobie sprawę, iż dwie poprzednie płyty są mocno średnie ale na tle najnowszej brzmią jak pierdolone klasyki złotej ery det metalu. Przy najnowszej się obsrałem już po trzecim kawałku ale sobie tłumaczyłem, iż to przez wrocławskie wydarzenia weekendowe i najzwyczajniej jestem zmęczony. No ale kierwa po paru dniach kolejna próba i wielki kaczy chuj bo jednak jest tragicznie. Dotrwałem jednak do końca ale był to odsłuch niczym droga przez mękę. Płyta koszmar. Wcisnąłem DELETE!!!
Statystyki: autor: Hajasz — 11 min. temu