Białe ruski poszli w jeszcze większe upłynnienie granicy między tech/brutal napierdolem a progresywnymi pasażami. Jest to wszystko jeszcze bardziej ujednolicone, jazda praktycznie non stop na pełnej, ale melodyjne smaczki i takie odpały, jak czyste wokale też się znajdą, co daje całości głębi i wyróżnia ją. Niekoniecznie jest to muzyka niebezpieczna, ale z pewnością jest tajemnicza i nietuzinkowa, co również jest pozytywną cechą. Nie wiem czy na tyle, żeby pałować się i mówić, iż o takie śmierć metale słuchałem Dimmu Borgir, ale warto zwrócić uwagę na nowy materiał.
Statystyki: autor: DiabelskiDom — 56 min. temu