Dzisiaj stwierdzam, iż pozostało lepiej niż kiedyś. Brudny, chaotyczny death/thrash, jaki leci po włączeniu On Pestilent Winds to głęboki ukłon w stronę klasyków w stylu wczesnej Sepultury (których zresztą kowerek znalazł się na pełniaku i który w ogóle nie odstaje stylowo od autorskich). Ale jest tu też spory pierwiastek siebie samych. Płyta jest, co bardzo ważne, pozbawiona elementu biesiadnego, co oczywiście nie znaczy, iż leci non stop w dzikim pędzie na rowerku z central, bo to raczej wściekłe, ordynarne nakurwianie po wszystkim, ile fabryka dała. Z głową, proszę państwa, z głową, bo słychać tutaj ponadpodstawowe operowanie riffami i kompozycjami. Znajdzie się też miejsce na chamskie zwolnienie, akurat żeby pociągnąć z butli i dalej demolować świątynię.
Brud, chamstwo, chaos, autentyczny wkurw. O, i kurde, jaki instrumentalik mają zajebisty w środku. Płyta chyba trochę już zakurzona wśród metalczyków, dlatego brać i odświeżać, pókim dobry!
Statystyki: autor: DiabelskiDom — 51 min. temu











![Broń z kradzieży i narkotyki w Krakowie. 39-latek z zarzutami [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/03/CBSP4.jpg)


