W końcu wziąłem słuchawki i wybrałem się na dwugodzinny spacer po lesie, tak żeby faktycznie móc się na tym albumie skupić. W ten sposób wjechało to lepiej, jest kilka świetnych momentów, ale forma trzydziestominutowych utworów kompletnie do mnie nie przemawia. Rzadko kiedy mam czas, żeby oderwać się od wszystkiego i ciągiem słuchać 2h muzyki. Liczę, iż zespół odejdzie od takiej formy w przyszłości na rzecz krótszych kompozycji (lub chociaż sensowniej podzielonych) - szkoda, bo kunsztu muzycznego nie sposób im odmówić.
Statystyki: autor: Baudosaur — 4 min. temu














