Sympatyczny nie dlatego, iż tam jakaś dupeczka sobie samotnie pląsa, a reszta po bokach wykonuje onanistyczne gesty, ani też dlatego, iż grają kawałek o wdzięcznym tytule "Satanska kurva", ale ale - coverują poczciwego Kaciora na hrvatskom (albo i nie do końca, bo "pekel" to nie po chorwacku).
No i fajno, bo ileż przerobiliśmy tych jugolskich piosnek bez żadnej (?) wzajemności z ich strony.
iframe
Widzę, iż debiut już nudno angielski niestety, więc (znowu kurwa ten) meh.
Statystyki: autor: kataton88 — 10 min. temu

















