Death Metal • Re: Abyssal

brutalland.pl 2 godzin temu
Niestety nie mogłem być na gigach m.in. Tomka Z., na których zespół Abyssal odgrywał cały Antikatacośtam, ale z festiwalu m.in. rzeczonego osobnika przywiozłem sobie taki oto prezent w postaci pierwszego wydanka rzeczonej płyty.



Generalnie półtora roku temu widziałem zespół w Londynie, więc też jakoś bardzo nie płaczę nad nieobecnością na polskich odsłonach traski, ale pościka nabijam, bo włączyłem sobie powyższą płytę z okazji zakupu po raz pierwszy od nie wiem, z dwóch lat jak nic, albo i lepiej. JA PIERDOLĘ!!! Ależ to dzisiaj d.o.j.e.b.a.n.e. granko. Ten gruz i gęstwina to tak naprawdę nie tyle jest jaskiniowa, co kosmiczna, taka czarnodziurowa.
Tam się wszystko przewala, ale nie w taki sposób, iż widzisz fale materii, tylko raczej tak, iż je odczuwasz całym ciałem i myślą, a nie wzrokiem, który masz w tej chwili wyłączony. I unosisz się wśród tej niewidzialnej materii i myślisz, iż zaraz się rozpadniesz na atomy a potem dochodzisz do wniosku, iż już dawno jesteś rozpadnięty.

A w tym wszystkim jak się pojawiają smaczki w rodzaju melodii w The Cornucopian albo natrętnych klawiszy jadących całą drugą połowę Veil of Transcendence, pozornie tylko obok całego kawałka, to choćby te poszczególne atomy robią pod siebie. Zajebisty album, mega się cieszę ze zdobyczy i wymianki śmiesznego kompakcika na jedyny słuszny nośnik!

Statystyki: autor: DiabelskiDom — 53 min. temu


Idź do oryginalnego materiału