Zgrabnie i stylowo.
Choć urodził i wychował się w Belgii, pochodzi z rodziny hiszpańskich emigrantów. Jego ojciec był gitarzystą i urządzał w rodzinnym domu próby swego zespołu. To sprawiło, iż chłopak naturalny sposób zwrócił się w tę samą stronę. Jak przystało na urodzonego na początku lat 80., będąc nastolatkiem odkrył klubową kulturę. Choć starsi koledzy wprowadzili go w arkana didżejowania i produkowania muzyki już na początku XXI wieku, zadebiutował dopiero w 2005 roku. Do dziś dorobił się dwóch albumów, na których przeszedł od przestrzennego techno w stronę bardziej melodyjnej i klimatycznej muzyki bliskiej electro. Nie inaczej dzieje się na „New Departure”.
Pierwsza część zestawu dedykowana jest nastrojowemu IDM. Rodriguez potrafi uzupełnić bajkową elektronikę szybkimi („Thru Te Machines”) lub wolnymi („Multiples Expression”) breakami, lokując ją momentami wręcz blisko zdubowanego downtempo („Other Soul”). Potem dostajemy solidną porcję stylowego electro. Belgijski producent nawiązuje tu zgrabnie do detroitowego kanonu („Treasure”), przywołuje masywne rytmy typowe dla dokonań Anthony’ego Rothera („Future Visions”) i umiejętnie podkręca muzykę na acidową modłę („High On Acid”). Jakby tego było mało na finał rzuca najpierw zmysłowe disco („You See”), a potem euforyczny house z melodyjnym piano („R3D Moon”).
„New Departure” to cyfrowa kolekcja, na którą składają się znane już wcześniej nagrania, które Dany Rodriguez wydał nakładem swej wytwórni LINK Audio. Uzupełnione trzema premierowymi utworami, układają się w zgrabny zestaw, który ujmuje przyjemną muzyką, świadomie odwołującą się do brzmień z połowy lat 90. Mamy więc tu taneczne rytmy, ale w większości przypadków zbalansowane zostają one oniryczną elektroniką i nostalgicznym nastrojem. To też dokument przemiany twórczości belgijskiego artysty, który zmierza ku coraz bardziej łagodnej i jasnej stylistyce.
ePM Music 2026
www.facebook.com/EPM.Music
www.facebook.com/danyrodriguezartist












