Początki wielkiej ikony telewizji
Nina Terentiew ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Na początku lat 70. wyjechała z pierwszym mężem, Robertem Terentiewem, do Koszalina, gdzie odbyła staż i pracowała w Radiu Koszalin. Zajmowała się tematyką kulturalną, rozmawiała z twórcami i artystami, którzy - jak sama później wspominała - zawsze ją fascynowali. Po kilku latach wróciła do Warszawy; w tym czasie urodził się jej syn Hubert.
W 1971 roku rozpoczęła pracę w Telewizji Polskiej, gdzie trafiła do Redakcji Publicystyki Kulturalnej. Współtworzyła program "Pegaz", a później przygotowywała filmy dokumentalne, reportaże i audycje poświęcone kulturze. Z czasem zaczęła także prowadzić własne programy rozmów, m.in. XYZ, Bezludna wyspa, "Rozmowy z...", "Babskie gadanie" czy "Zwierzenia kontrolowane". Początki przed kamerą nie były dla niej łatwe. "Miałam wówczas potworny kompleks, iż nie wymawiam 'r'. Tak jak inni dziennikarze musiałam stanąć przed komisją weryfikującą moją dykcję i wymowę" - relacjonowała.Reklama
Z czasem awansowała w strukturach telewizji i została szefową TVP2. Pod koniec lat 80. wprowadziła na antenę pierwszy w Polsce program poranny. Była również prowadzącą "Bezludnej wyspy", programu rozmów, w którym jako jedna z pierwszych w Polsce namawiała znane osoby do bardziej osobistych zwierzeń przed kamerą. W środowisku była postrzegana jako osoba bardzo kontaktowa i skupiająca wokół siebie współpracowników. Za jej kierownictwa TVP2 miała najlepsze wyniki oglądalności. Kiedy po 32 latach rozstawała się ze stacją, wróżono jej koniec kariery. Tymczasem - jak sama przyznaje - ona rozpoczęła nowy etap życia.
Nina Terentiew w Polsacie rozpoczęła nowy rozdział
"Pojechałam na wakacje, a po jakimś czasie zadzwonił prezes Solorz z Polsatu. I tak rozpoczęło się moje nowe życie" - wyznała Nina Terentiew w jednym z wywiadów.
W 2006 roku rozpoczęła współpracę z Telewizją Polsat jako doradca programowy właściciela i zarządu ds. produkcji polskiej. Już kilka miesięcy później, w kwietniu 2007 roku, objęła stanowisko dyrektora programowego stacji. Funkcję tę pełniła przez ponad piętnaście lat - do stycznia 2023 roku - stając się jedną z najważniejszych osób odpowiedzialnych za kształt ramówki i rozwój programów rozrywkowych.
W czasie jej pracy Polsat wyraźnie zmienił swój wizerunek. Stacja zaczęła mocniej stawiać na duże widowiska telewizyjne, transmisje z masowych wydarzeń oraz popularne, sprawdzone formaty z zagranicy, które trafiały do szerokiej publiczności. Dzięki tym decyzjom w ramówce pojawiły się produkcje, które gwałtownie zdobyły dużą oglądalność i stały się rozpoznawalnymi markami stacji.
Po zakończeniu pracy na stanowisku dyrektora programowego w 2023 roku została członkiem rady nadzorczej Polsatu, w której zasiadała do 2025 roku. W branży medialnej była znana z wyrazistego stylu zarządzania i dużej konsekwencji w podejmowaniu decyzji. Jak sama mówiła w programie "Gość Wydarzeń": "Ja jestem żelazna dla tych, którzy tego potrzebują, i aniołkiem dla tych, którzy są aniołami".
Telewizja stała się jej całym życiem
Nina Terentiew kocha artystów z wzajemnością i wie o nich wszystko. Pod jej skrzydłami zawodu uczyły się ikony polskiej telewizji, m.in. Grażyna Torbicka, Agata Młynarska czy Jolanta Fajkowska. "Moja miłość do telewizji była odwzajemniona. I choć żałuję, iż za mało czasu spędziłam z synem i nie przeczytałam mu na dobranoc tych wszystkich książek, które chciałam, to jednak byłam szczęśliwa" - wspomina.
Dla syna jest oczywiście ukochaną mamą. Hubert choćby chciał iść w jej ślady, ale ostatecznie został prawnikiem, zresztą - uszczęśliwił tym mamę. "Ma kancelarię i myślę, iż prawo stało się dla niego tym, czym dla mnie telewizja" - wyznaje.
Zobacz też: Jest mocną kandydatką do Oscara. Jedna rola zrobiła z niej światową gwiazdę















