Zamiast klasycznych pytań rekrutacyjnych – zaskakujące testy, które mają obnażyć prawdziwe cechy kandydatów. W jednym z amerykańskich ośrodków szkoleniowych stosuje się „test chwiejącego się krzesła”, a w renomowanej firmie technologicznej – „test filiżanki”. Szefowie przekonują, iż to, jak w nich wypadniemy, mówi o nas więcej niż najlepiej przygotowane odpowiedzi.