Dał jej kartkę wysadzaną diamentami. Najdroższa walentynka wstrząsnęła światem

g.pl 20 godzin temu
Miłość największej diwy opery i greckiego miliardera od początku miała rozmach godny pierwszych stron gazet. Ich związek splatał świat sztuki, wielkich pieniędzy i politycznych elit, a każdy kolejny rozdział przynosił nowe emocje. Historia Marii Callas i Arystotelesa Onassisa do dziś pozostaje jednym z najbardziej fascynujących i niejednoznacznych romansów XX wieku.
Była wykonana z litego złota, wysadzana szmaragdami i diamentami, zapakowana w czarne futro z norek. Najdroższa walentynka w historii kosztowała około 250 tys. dolarów i trafiła do jednej z największych diw opery XX wieku - Marii Callas. Za luksusowym gestem stał Arystoteles Onassis, jeden z najbogatszych ludzi swoich czasów. Ich miłość była równie spektakularna, co dramatyczna.


REKLAMA


Zobacz wideo Polaków przepis na miłość [SONDA]


Najdroższa kartka walentynkowa w historii. Złoto, diamenty i futro z norek
Najdroższa kartka miłosna powstała z czystego złota i była wysadzana kamieniami szlachetnymi; część źródeł mówi o diamentach i szmaragdach, inne wspominają o diamentowym sercu ozdobionym szafirami i brylantami. Rozbieżności dotyczą także detali oprawy, jednak niemal wszystkie relacje podkreślają jedno - kartkę doręczono w czarnym futrze z norek. Jej wartość oszacowano na około 250 tys. dolarów, a według niektórych szacunków drogocenny prezent był wart choćby 300 tys. dolarów. Nadawcą był Arystoteles Onassis - grecki magnat żeglugowy, miliarder i właściciel luksusowego jachtu "Christina". Adresatką natomiast Maria Callas, jedna z najwybitniejszych sopranistek w historii opery. Ten ekstrawagancki gest miał być dowodem namiętności, ale też demonstracją stylu życia, do którego Onassis był przyzwyczajony - bez ograniczeń, bez kompromisów, bez oglądania się na koszty.


Romans na jachcie "Christina". Tak zaczęła się miłość, o której mówił cały świat
Ich relacja rozpoczęła się pod koniec lat 50., gdy Callas była jeszcze żoną Giovanniego Battisty Meneghiniego, swojego menedżera, natomiast Onassis - żonaty z Athiną Livanos. Spotkanie na przyjęciu, a później zaproszenie Marii na jacht, zapoczątkowało romans, który gwałtownie stał się jednym z najczęściej komentowanych związków epoki. Oboje byli ikonami - ona primadonną stulecia, nazywaną powszechnie "La Divina" (z języka włoskiego - "boska"), on - finansowym potentatem.
Biografowie opisują tę relację jako burzliwą i pełną napięć. Callas była w nim bezgranicznie zakochana. Zrezygnowała z części kariery, przeszła ogromną metamorfozę wizerunkową, ograniczyła działalność artystyczną i coraz bardziej podporządkowywała życie ukochanemu. On z kolei - jak wynika z relacji świadków i listownej korespondencji kochanków - bywał chłodny, dominujący i skupiony na własnym wizerunku.


Zobacz też: Tu noc kosztuje tyle, co auto. Będzie wielki powrót. "Biały Lotos" znów w Europie


To złamało serce "La Diviny". Najdroższa walentynka świata nie ocaliła miłości
W 1968 roku świat obiegła wiadomość, iż Arystoteles Onassis poślubił Jacqueline Kennedy, wdowę po prezydencie USA. Informacja ta spadła na Callas jak grom z jasnego nieba. Artystka dowiedziała się o ślubie zaledwie trzy tygodnie przed ceremonią. Chociaż publicznie zapewniała, iż nie zna Jacqueline i nigdy jej nie spotkała, rywalizacja pomiędzy kobietami była oczywista. Miliarder gwałtownie przekonał się jednak, iż związek z Jackie nie przynosi mu szczęścia i wciąż odwiedzał Callas w jej paryskim apartamencie, który sam opłacał. Maria Callas coraz rzadziej występowała i stopniowo wycofywała się z życia publicznego. Zmarła w 1977 roku w Paryżu w wieku 53 lat, dwa lata po śmierci Onassisa.
Źródła: biography.com, people.com, heraldscotland.com, zwierciadlo.pl, viva.pl


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.


Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału