Intrygujący suplement.
Wydany w ubiegłym roku nowy album projektu Daniele Antezzy i Marco Donnarummy był ostatnio najmocniejszym wydawnictwem, łączącym połamaną rytmikę z industrialną obróbką dźwięku. Nowością w muzyce Dadub okazała się na tej płycie tak duża ilość ludzkich głosów – na płycie słychać wielu raperów i wokalistów, zamieniających znajdujące się na niej dziewięć kompozycji w apokaliptyczne hymny. Materiał ten miał na tyle plastyczny charakter, iż włoscy artyści zaprosili do jego zremiksowania cały zastęp producentów, kojarzonych (lub nie) z tego typu graniem.
Zestaw otwiera „Colliding Expanses” w remiksie Iron Lang: to minimalistyczny dubstep, zanurzony w studyjnych pogłosach i glitchowych defektach. „Particle Spatium” za sprawą Cindytalk zamienia się w zawiesisty dark ambient, wypełniony wijącymi się przesterami i ziarnistym noise’m. „Hunger For Oblivion” pod palcami Headless Horsemana splata arabską wokalizę Sary Persico z dudniącymi breakami. Podobnym tropem idzie gruziński producent Zesknel, ozdabiając połamane rytmy popiskującymi skreczami. Za sprawą Fatwires pojawia się na płycie mocne techno – to „Colliding Expanses”, w którym operowe śpiewy podbite zostają klubowym pulsem.
W stronę typowej dla jego ostatnich dokonań tribalowej rytmiki skręca w „Someway, Somehow” Deadbeat. Bristolski producent Adam Winchester sięga w „Shellbreak” po industrialny hip-hop, łącząc raperskie rymy z dźwiękowymi deformacjami. Sorcery w swym remiksie tego utworu stawia na rytm: efektem jest plemienny dubstep o bombastycznych bitach. „Someway, Somehow” w wersji Electric Indigo uderza mocą industrialnego techno, nurzając śpiew Novej w przemysłowych efektach. Na koniec Mick Harris roztacza w „Now See” własną wersję dubu, zatopioną w konwulsjach kakofonicznego noise’u.
Artyści, którzy wzięli się za „How To Shoulder The Radiance Of Revelations” tak naprawdę nie oddalili się bardzo od oryginału. Zestaw ich remiksów koncentruje się wokół industrialnej wersji dubu w jego różnych mutacjach. Pewną nowością są tu nagrania podrasowane na modłę techno – i one ciekawie ożywiają tę kolekcję. Generalnie to bardzo mocna i brutalna muzyka, być może stąd największe wrażenie robi najbardziej wyciszone nagranie – „Particle Spatium” w wersji Cindytalk. Tak czy siak te dziesięć remiksów to intrygujący suplement do oryginalnej wizji Dadub.
Opal Tapes 2026
www.facebook.com/opaltapes
www.facebook.com/dadubofficial














