Kiedy w poprzednich trzech częściach mówiliśmy o Elojach i Morlokach, o tej cichej, podstępnej wygodzie, która zamienia człowieka w biernego konsumenta streszczeń, i o analogowym partyzancie, który z uporem broni jeszcze własnego umysłu - wielu mogło sobie pomyśleć: no cóż, Stary Grzyb pitoli, znowu snuje literackie opowieści, znowu straszy metaforami, znowu ostrzega przed czymś, co [...]