Czy wciąż mają w nas przyjaciół? „Toy Story 5” przepowiada, co nas czeka, gdy zabawa pójdzie w odstawkę [Recenzja]
Zdjęcie: Kadr z filmu „Toy Story 5” (Fot. materiały prasowe)
„Z biegiem zim i lat ta przyjaźń bez przerwy trwa” – śpiewał Randy Newman w ścieżce dźwiękowej „Toy Story” w 1995 roku. Wówczas największym zmartwieniem animowanych zabawek był powrót do ukochanego właściciela, ucieczka od tego złego chłopca, który bawił się nimi zbyt mocno. W 2026 roku to już nie kwestia tego, jak kto się bawi, ale czy w ogóle się bawi. Najnowsza część kultowej animacji okazuje się wiadrem zimnej wody: nic nie trwa wiecznie. Analogowe zabawki, porzucone dla świetlistych ekranów, czują się bezużyteczne jak nigdy przedtem.

















![Jak on to trafił?! Niesamowity game winner w finałach polskiej ligi [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a35b0377c1e31_11924411.jpg)
