Czy to najlepszy duet w serialu "Rooster" od HBO? Gwiazdy mówią nam, co jeszcze przed tą dwójką

serialowa.pl 4 godzin temu

W 4. odcinku „Roostera” widzimy kolejny zalążek ciekawej ekranowej dynamiki. Gwiazdy hitu HBO opowiedziały nam, jak należy rozumieć tę serialową więź – i czemu jest tak urzekająca.

Serial „Rooster” w luźnej konwencji bierze na siebie szereg ważnych tematów – a ilekroć oddalamy się od Grega (Steve Carell), do głosu dochodzą cenne postacie drugiego planu. W 4. odcinku są m.in. Walt (John C. McGinley) i Sunny (Lauren Tsai), którzy nawiązują relację mentora i podopiecznej. Skąd taka opiekuńczość rektora?

Rooster – co dalej z Waltem i Sunny?

4. odcinek „Roostera” pokazuje, iż po dostrzeżeniu w Sunny bratniej duszy (dwójka odnalazła porozumienie w ubiegłym tygodniu – za sprawą domowej roboty szejka proteinowego z białkami grochu i suszoną wiśnią), rektor objął dyplomantkę opieką. W krótkiej scenie widzimy ich podczas szczerej rozmowy w (oczywiście) saunie Walta. Na pytanie Serialowej John C. McGinley wyjaśnił, skąd taka więź – i co naprawdę oznacza.

— Myślę, iż w relacji Sunny, postaci Lauren, i Walta najbardziej przemawiają do mnie elementy więzi nauczyciela i ucznia czy też mentora i kogoś uczącego się. Przemawia do mnie bycie opiekunem, nauczycielem i mentorem w społecznościach ze szczególnymi potrzebami. Mój syn, Max, urodził się 20 lat temu z zespołem Downa i adekwatnie temu poświęciłem większość swojego życia – byciu mentorem i nauczycielem w społeczności osób z zespołem Downa.

Nie chodzi o to, iż Sunny ma jakieś kliniczne trudności, ale ma swoje wyzwania i konflikty. Czuję się komfortowo – a zatem również Walt – w roli osoby, która pomaga drugiej osobie odnaleźć drogę przez trudności. To jest coś, czym i ja żyję każdego dnia – i to właśnie odzwierciedla relacja Walta z Sunny – wyznał nam aktor.

„Rooster” (Fot. HBO)

Lauren Tsai dodała z kolei, iż Walt i Sunny odnaleźli we wspólnym towarzystwie więź, której obojgu brakuje w relacjach z innymi otaczającymi ich ludźmi.

— Sunny wchodzi w tę relację z… nie tyle egoistycznym nastawieniem, ale bardzo jasno wie, czego chce. Jak sama mówi, potrzebuje doradcy, chce kontaktów. A jednak, w miarę jak się do siebie zbliżają, Walt staje się dla niej kimś, przy kim czuje się rozumiana, widziana i może naprawdę być sobą. Myślę, iż tłumi to wśród ludzi, z którymi ma nieco bardziej skomplikowane relacje. Na przykład z Archiem – to jest ktoś, przy kim powinna być otwarta i bliska, a jednak taka nie jest.

Natomiast przy Walcie potrafi się otworzyć, pokazać inne strony siebie – swoją samotność, nerwowość, niepewność. Więc wydaje mi się, iż on staje się dla niej taką bezpieczną przestrzenią. Oboje są dość samotni i mogą dzielić się tym z sobą nawzajem i wspierać się w tym.

Oczekując, czym poskutkują wspólne działania nieoczekiwanego duetu, sprawdźcie, skąd wzięły się rygorystyczny zasady panujące w ulubionym miejscu Walta – czyli wewnątrz jego sauny. Gwiazdor „Roostera” wyjaśnił nam, iż był to drobny psikus, który zrobił mu twórca serialu. Nasze wrażenia z serialu HBO znajdziecie tutaj: Rooster – recenzja serialu.

Rooster – odcinki w poniedziałki na HBO i HBO Max

Idź do oryginalnego materiału