To już oficjalne. Nagrodzony Emmy serial "The Morning Show" powróci w 2027 roku z piątym i zarazem finałowym sezonem. Twórcy od początku planowali zakończyć historię właśnie na tym etapie, a ich decyzję wspierały gwiazdy produkcji, Jennifer Aniston i Reese Witherspoon.
Jennifer Aniston i Reese Witherspoon żegnają się z bohaterkami
Prace nad finałową odsłoną rozpoczęły się ze świadomością, iż będzie ona definitywnym zakończeniem historii. Dzięki temu scenarzyści mogli zaplanować satysfakcjonujący finał i odpowiednio domknąć losy najważniejszych bohaterów.
To był prawdziwy zaszczyt pracować z tak niesamowicie utalentowaną obsadą oraz wyjątkowymi scenarzystami, producentami i członkami ekipy. Staliśmy się prawdziwą rodziną i wszyscy z ogromną euforią czekamy, aż widzowie zobaczą finałowy sezon. Wiedząc, iż będzie to nasze pożegnanie, mogliśmy przygotować zakończenie, które odda bohaterom sprawiedliwość, na jaką zasługują - powiedziała Jennifer Aniston.
Reese Witherspoon podkreśliła z kolei, jak istotny był dla niej sam temat serialu: Ostatnie dziewięć lat spędzonych przy "The Morning Show" było największym zaszczytem w mojej karierze. Ten serial od początku był czymś więcej niż opowieścią o redakcji wiadomości. To historia o tym, dlaczego dziennikarstwo ma znaczenie, o wolności prasy i o ludziach, którzy patrzą władzy na ręce, często płacąc za to wysoką cenę. Możliwość opowiadania tej historii była największym twórczym przywilejem mojego życia zawodowego.
W piątym sezonie do obsady dołączą również Jeff Daniels ("Newsroom"), Jesse Williams ("Chirurdzy"), Reneé Rapp ("Życie seksualne studentek"), Sean Hayes oraz Lizzy Caplan ("Pajęczyna").
"The Morning Show" było jedną z pierwszych flagowych produkcji Apple TV+, która zadebiutowała wraz ze startem platformy w 2019 roku. Przez sześć lat emisji serial zdobył uznanie zarówno widzów, jak i krytyków, czego potwierdzeniem są m.in. cztery nagrody Emmy oraz statuetka Screen Actors Guild Awards.
Jennifer Aniston i Reese Witherspoon żegnają się z bohaterkami
Prace nad finałową odsłoną rozpoczęły się ze świadomością, iż będzie ona definitywnym zakończeniem historii. Dzięki temu scenarzyści mogli zaplanować satysfakcjonujący finał i odpowiednio domknąć losy najważniejszych bohaterów.
To był prawdziwy zaszczyt pracować z tak niesamowicie utalentowaną obsadą oraz wyjątkowymi scenarzystami, producentami i członkami ekipy. Staliśmy się prawdziwą rodziną i wszyscy z ogromną euforią czekamy, aż widzowie zobaczą finałowy sezon. Wiedząc, iż będzie to nasze pożegnanie, mogliśmy przygotować zakończenie, które odda bohaterom sprawiedliwość, na jaką zasługują - powiedziała Jennifer Aniston.
Reese Witherspoon podkreśliła z kolei, jak istotny był dla niej sam temat serialu: Ostatnie dziewięć lat spędzonych przy "The Morning Show" było największym zaszczytem w mojej karierze. Ten serial od początku był czymś więcej niż opowieścią o redakcji wiadomości. To historia o tym, dlaczego dziennikarstwo ma znaczenie, o wolności prasy i o ludziach, którzy patrzą władzy na ręce, często płacąc za to wysoką cenę. Możliwość opowiadania tej historii była największym twórczym przywilejem mojego życia zawodowego.
W piątym sezonie do obsady dołączą również Jeff Daniels ("Newsroom"), Jesse Williams ("Chirurdzy"), Reneé Rapp ("Życie seksualne studentek"), Sean Hayes oraz Lizzy Caplan ("Pajęczyna").
"The Morning Show" było jedną z pierwszych flagowych produkcji Apple TV+, która zadebiutowała wraz ze startem platformy w 2019 roku. Przez sześć lat emisji serial zdobył uznanie zarówno widzów, jak i krytyków, czego potwierdzeniem są m.in. cztery nagrody Emmy oraz statuetka Screen Actors Guild Awards.
Zwiastun 4 sezonu "The Morning Show"

















