
Długo wyczekiwana scena coming outu Willa Byersa w serialu „Stranger Things” wciąż budzi gorące dyskusje wśród fanów. najważniejsze pytanie brzmi: czy Mike, mimo pozornej nieświadomości, naprawdę pojął, co próbował mu przekazać jego najlepszy przyjaciel? Twórcy serialu w końcu rozwiewają te wątpliwości, choć pozostawiają pole do interpretacji w kontekście finałowego sezonu.
Stranger Things sezon 5 – czy Mike naprawdę pojął, co chciał przekazać Will?
Serial „Stranger Things” w swoim nadchodzącym, ostatnim sezonie serwuje widzom emocjonalne momenty, które wymagają dogłębnej analizy. Jednym z najbardziej dyskutowanych wątków pozostaje relacja między Willem (Noah Schnapp) a Mikem (Finn Wolfhard). Fani od tygodni debatują, na ile Mike faktycznie zrozumiał głęboki ładunek emocjonalny słów, które wypowiedział do niego Will w kulminacyjnym fragmencie. Coraz więcej spekulacji dotyczy także przyszłości tej relacji – czy czeka ich dramatyczny finał, czy może twórcy zdecydują się na rozwinięcie wątku romantycznego?
Ross Duffer, jeden z głównych architektów sukcesu hitu Netfliksa, postanowił raz na zawsze uciąć spekulacje dotyczące tej sceny z siódmego odcinka piątej serii. Wyjaśnił, iż choć intencją twórców było skupienie się na perspektywie Willa i jego wewnętrznej walce, krótka reakcja Mike’a miała służyć jako jasny sygnał dla widowni: Mike w końcu pojął wagę wyznania swojego najbliższego przyjaciela.
— Taka była nasza intencja, tak. Kiedy Will opowiada o Tammy, o tych wszystkich przeżyciach, Mike i reszta paczki zdają sobie sprawę i po raz pierwszy rozumieją, co tak naprawdę ma na myśli Will – choćby jeżeli Mike wcześniej mógł być tego nieświadomy. W tym momencie dociera do niego, jak bardzo Will cierpiał przez te wszystkie lata.
Należy pamiętać, iż w chwili obecnej Mike jest mocno zaangażowany w swój związek z Jedenastką (Millie Bobby Brown) i z pewnością nie podejrzewał istnienia uczuć Willa. Mimo to, w społecznościach fanowskich wciąż kwitną liczne teorie sugerujące, iż dla tej dwójki bohaterów może być zaplanowany w finale niespodziewany coming out i rozwój romantycznej relacji. Warto przy tym pamiętać, iż fani analizowali już inne niejednoznaczne sceny, na przykład rozstanie Nancy i Jonathana, które wielu źle zinterpretowało.
Warto dodać, iż ta kluczowa, emocjonalnie wyczerpująca scena z Willem była nagrywana łącznie przez 24 godziny. Pomimo tak intensywnej pracy nad ujęciami, część widzów uważa siódmy odcinek za jeden ze słabszych momentów w historii całego serialu. Z pewnością wielu widzów po finale będzie zastanawiać się, czy los Jedenastki jest przesądzony, tak samo jak to, co łączyło bohaterów, zanim pojawił się Demogorgon. Fani nieustannie szukają też głębszych znaczeń w detalach, jak np. tajemniczy przedmiot znaleziony przez Henry’ego w jednej z walizek.
Stranger Things sezon 5 – finał już 1 stycznia na Netfliksie
Tymczasem, najświeższa informacja, która interesuje wszystkich, to data premiery: finałowe epizody „Stranger Things” zadebiutują na platformie streamingowej Netflix dokładnie 1 stycznia.
Sprawdź też:
- Co znalazł Henry w walizce? Tajemnica ze „Stranger Things”
- Polski serial „Kruk” dostępny na Netflix!
- Nowy polski hit na HBO Max: „Niebo. Rok w piekle”
Źródło: NajlepszeKryminaly.pl / Fot. materiały prasowe






