Czy kolejne "Mad Maxy" powstaną? George Miller ma plan

filmweb.pl 19 godzin temu
Zdjęcie: plakat


George Miller nie zamierza jeszcze na dobre opuszczać Pustkowia. Według najnowszych doniesień twórca serii "Mad Max" planuje powrót do swojej kultowej franczyzy, choć jednocześnie przygotowuje się do symbolicznego przekazania pałeczki następcom.

George Miller wraca do "Mad Maxa". A co dalej?



Plan 81-letniego reżysera zakłada realizację jeszcze jednego filmu z serii "Mad Max", a następnie serialu osadzonego w tym samym świecie. Dopiero po ukończeniu obu projektów Miller chciałby sprzedać prawa do franczyzy studiu, które zaoferuje najwyższą kwotę i jednocześnie pomoże sfinansować jego wielki finał.

Co ciekawe, Warner Bros. – wieloletni dom "Mad Maxa" – nie zdecydował się na ponowne połączenie sił z reżyserem. Trudno jednak mówić o zaskoczeniu. Choć "Mad Max: Na drodze gniewu" z 2015 roku zdobył sześć Oscarów i uznanie krytyków, jego wynik finansowy wyniósł około 380 milionów dolarów przy budżecie przekraczającym 150 milionów. Jeszcze większym rozczarowaniem okazała się ubiegłoroczna "Furiosa: Saga Mad Max", która zarobiła 174 miliony dolarów przy budżecie szacowanym na 168 milionów.

"Mad Max: Na drodze gniewu"
Miller już dwa lata temu mówił, iż ma gotowy kolejny scenariusz osadzony w świecie "Mad Maxa".

Mamy już kolejny scenariusz – mówił Miller, odnosząc się do przyszłości franczyzy. Ale robię to wystarczająco długo, by być całkowicie zanurzonym w opowiadaniu historii, i mam ich zdecydowanie za dużo – nie tylko w głowie, ale także w formie gotowych scenariuszy albo bardzo szczegółowych notatek, które kilka dzieli od przekształcenia w scenariusze.

Reżyser określił siebie choćby mianem "zawodowego marzyciela", wspominając, iż już jako dziecko słyszał, iż lepiej radziłby sobie w szkole, gdyby mniej bujał w obłokach.

Jednocześnie twórca podkreśla, iż nowy "Mad Max" nie jest w tej chwili jego najbliższym projektem.

Ale jeżeli z jakiegoś powodu gwiazdy odpowiednio się ułożą, nigdy nic nie wiadomo. Bardzo często przygotowujesz film, a potem coś się wydarza. Niektóre rzeczy układają się po myśli twórców, inne nie. Mogę więc powiedzieć tylko tyle: zobaczymy – dodał tajemniczo Miller.

Jeśli kontynuacja faktycznie powstanie, w roli Maxa najprawdopodobniej powróci Tom Hardy, choć Miller nie wyklucza ponownego obsadzenia bohatera innym aktorem – wszystko zależy od tego, na jakim etapie życia postaci zostanie osadzona historia.

"Furiosa: Saga Mad Max" – zobacz zwiastun





Idź do oryginalnego materiału