Czwarty sezon "Reachera" podkręca tempo. Dzieje się dużo, głupio i boleśnie
Zdjęcie: Alan Ritchson jako tytułowy bohater serialu Reacher; stoi w szarej koszulce w wagonie metra, trzymając się za poręcze.
Reacher kazał czekać na swój powrót kilkanaście długich miesięcy. Przez ten czas zastanawialiśmy się, z czym tym razem przyjdzie się mu zmierzyć. W czwartym sezonie pozornie niezniszczalny żołnierz staje przed największym z dotychczasowych wyzwań i choćby siła jego mięśni może okazać się niewystarczająca. Wszystko to w ośmiu odcinkach wypełnionych głupiutką i brutalną rozrywką. Zapnijcie pasy, bo bawimy się, jak po odwiedzinach w wypożyczalni wideo w latach 90.
















