Prace Tadeusza Baranowskiego można oglądać w Muzeum Narodowym w Lublinie. To jeden z najwybitniejszych polskich twórców komiksu, ale także malarz i grafik. Na wystawie znalazły się także przekazane placówce dzieła jego ojca, Eugeniusza Baranowskiego zmarłego w 1988 roku rysownika i nowatorskiego rzeźbiarza, byłego dyrektora Liceum Plastycznego w Lublinie.

– To, co mnie tu spotkało, dodało mi nieprawdopodobnych skrzydeł. Nie marzyłem o sławie, ale marzyłem tylko o jednym, żeby chociaż kilka moich rzeczy znalazło się w miejscu takim, które odpowie na pytanie: „Czy czuje pan się w tym momencie spełniony?”. Kiedyś zadał mi je dziennikarz i wtedy powiedziałem, iż nie, a dzisiaj odpowiem, iż tak – mówił podczas wernisażu sam Tadeusz Baranowski.

– Tadeusz Baranowski i Anna Baranowska oraz siostra Tadeusza, Joanna Siemiątkowska przekazali blisko 170 prac, wśród których są i rysunki, i rzeźby – mówi Anna Hałata z Muzeum Narodowego w Lublinie. – Artysta jakiś czas temu postanowił odejść od komiksu, który przyniósł mu wielkie uznanie, sympatię czytelników, na rzecz malarstwa, od którego rozpoczął swoją działalność artystyczną. Obrazy, które tutaj prezentujemy, wynikają z jego poszukiwania trzeciego wymiaru, takiej rzeczywistej przestrzeni, którą tworzy, koncentrując się na jakościach czysto malarskich, czyli na kładzionej warstwami farbie, na wprowadzeniu w obiekt elementów niemalarskich, czyli pleksi, faktury, szkła, ale także takich elementów organicznych, jak korzenie.

– Na początku trudno było, żebym miał siłę przekonywania. Zostawiłem panią kurator z tymi obrazami, to ona wyciągała wnioski. Czuję się usatysfakcjonowany przede wszystkim tym, iż dotarłem do takiego miejsca. przez cały czas są miliony artystów, którzy są niedocenieni, a wspaniali. Jestem bardzo wdzięczny za to, iż tutaj trafiłem – mówi Tadeusz Baranowski. – Kiedy ktoś wyrażał ochotę nabycia mojego obrazu do jakiejś kolekcji, a zdarzało się to na przykład za oceanem, traciłem z nim kontakt. Miałem jednocześnie poczucie, iż ten obraz jest wybierany przez dekoratora wnętrza do konkretnego nowoczesnego domu. I może ktoś przejdzie i się zainteresuje, ale generalnie rzecz biorąc, uważałem, iż to jest tylko taka historia po drodze, jak sprzedaż nowych trampek. Natomiast nigdy nie robiłem tego dla pieniędzy.

– Prace Eugeniusza Baranowskiego są bardzo zróżnicowane, ponieważ taka była jego twórczość – stwierdza Aleksandra Blonka z Muzeum Narodowego w Lublinie. – Możemy zobaczyć jego szkice, ale też rzeźby. Jest także bardzo interesujący przykład, też dar od rodziny, rzeźba modularna, która może zmieniać swoje formy. Jest to absolutnie niesamowity obiekt.

– Wydaje mi się, iż Eugeniusz Baranowski był wielkim artystą, ale nie do końca spełnionym, tak w życiu prywatnym, tak i zawodowym. Był szalenie odpowiedzialnym człowiekiem. Szkicował wiele, robił różnego rodzaju rzeźby, dopóki mu pozwalało zdrowie – opowiada Joanna Siemiątkowska, córka Eugeniusza Baranowskiego.
Wystawę Tadeusza Baranowskiego „Żyję tylko od obrazu do obrazu” można oglądać w Lapidarium (przyziemie Kaplicy Trójcy Świętej), zaś prace Eugeniusza Baranowskiego w holu przed Galerią Malarstwa Polskiego XIX i XX wieku Muzeum Narodowego w Lublinie. Obie wystawy czynne są do 31 maja.
BoS / opr. ToMa
Fot. DySzcz


![Radłów uhonorował pasję Daniela Kopacza. Premiera filmu „Droga jest celem” [zdjęcia]](https://tarnow.ikc.pl/wp-content/uploads/2026/03/Droga-jest-celem-fot.-Artur-Gawle0033.jpg)













