Pachnie frytkami i pieczoną kaczką. Lekki gwar. Pochylam się nad kuflem piwa. Kelner podaje zupę czosnkową, a za chwilę pikantni veprovy gulas z houskovymi knedlikami. Pavel dostaje kapustowy karbenatek i pije kofolę, bo alkoholu nie używa od 10 lat, choć wcześniej go nadużywał.






