Fani seriali na motywach George’a R.R. Martina są sfrustrowani, iż na nowe odcinki „Rodu smoka” trzeba czekać około dwa lata. Czemu serial nie może wracać co roku jak większość „Gry o tron”? Oto co mówi twórca.
Miłośnicy Westeros czekają, aż „Ród smoka” wzbudzi podobny zachwyt co „Gra o tron” – niektórzy już go odnajdują, inni wręcz przeciwnie. A czemu między sezonami sagi Targaryenów zawsze są takie długie przerwy? Co zmieniło się w fabryce hitów na motywach Martina?
Ród smoka – skąd długie przerwy między sezonami?
Ryana Condala, showrunnera „Rodu smoka”, nie pierwszy raz już zapytano, czemu na „Ród smoka” czekamy tak długo – i czemu pomiędzy sezonami muszą upłynąć około dwa lata (jak zresztą bywa w przypadku wielu innych dzisiejszych przebojów streamingu). W rozmowie z „Page Six” filmowiec wyjaśnił, iż choć rozumie frustrację widzów, dzisiejsze techniki realizacyjne i ogrom efektów specjalnych wymagają znacznie więcej pracy i przygotowań.
— Zrobienie tego po prostu zajmuje dużo czasu. Przygotowania i zdjęcia [zajmują rok], a siedem czy osiem miesięcy [ekipa od efektów specjalnych] potrzebuje do zrobienia smoków. Policzcie to sobie. Nie da się wypuszczać tego co roku. Bardzo mi przykro, ale zdecydowaliście się być fanami serialu o nazwie „Ród smoka”.
„Ród smoka” (Fot. HBO)Choć wytłumaczenie Condala rzeczywiście ma sens z punktu widzenia ekipy realizacyjnej, to perspektywa widzów też jest warta odnotowania. „Ród smoka” rozsnuwa przed nami historię gęstą od intryg, imion, miejsc i powiązań, które znikają z pamięci w rozległej przerwie między sezonami. Parominutowa przypominajka poprzedzająca 1. odcinek nowej serii nie wystarcza, by zanurzyć się w sprawy Westeros tak prędko, jak chcieliby tego twórcy.
Serialowa widziała już połowę odcinków nowej serii. Nasze wrażenia możecie przeczytać w tym miejscu: Ród smoka sezon 3 – recenzja. jeżeli chcecie być na bieżąco z kolejną serią, koniecznie sprawdźcie dokładną rozpiskę emisji: Ród smoka sezon 3 – kiedy odcinki. Sprawdźcie tez, ile smoków mają Czarni i Zieloni po bitwie w Gardzieli.

















