Za nami jedna trzecia 2. sezonu „The Pitt”, a co czeka nas w kolejnych odsłonach? Gwiazdy medycznego hitu HBO Max zdradziły, jak ważnym elementem będzie osadzenie akcji podczas amerykańskiego Święta Niepodległości.
Czas akcji 2. sezonu „The Pitt” został przesunięty o ok. 10 miesięcy, a całą kilkunastogodzinną zmianę medyków śledzimy tym razem w trakcie amerykańskiego Święta Niepodległości. 4 lipca w USA to nie tylko puszczanie fajerwerków, o czym nowa odsłona medycznego dramatu zdążyła już nas przekonać. A co czeka nas dalej? O tym opowiedzieli nam aktorzy z hitowej serii.
The Pitt sezon 2 – po co serialowi Święto Niepodległości?
Przed premierą 2. sezonu „The Pitt” Serialowa miała okazję wirtualnie spotkać się z ekipą jednego z największych hitów ostatnich lat. W trakcie rozmowy z odtwórcami ról dr. Langdona (Patrick Ball) i pielęgniarki Dany Evans (Katherine LaNasa) mogliśmy usłyszeć, jak ważnym elementem narracji nowej serii stało się osadzenie akcji w trakcie amerykańskiego Święta Niepodległości. Czemu służy ten zabieg?
— To trochę jak Nowy Rok, nie? Czas chaosu. Wszyscy się upijają i robią głupie rzeczy. Odpalamy fajerwerki. Można sobie wyobrazić wszystkie głupoty, które ludzie robią 4 lipca. To może prowadzić do bardzo zabawnych wypadków, które wprowadzają odrobinę lekkości do tego sezonu. Ale myślę też, iż to interesujące tło, bo w tym sezonie, w tym dniu, dzieją się rzeczy, które naprawdę odzwierciedlają wiele problemów, z którymi borykamy się w tej chwili w Ameryce. To bardzo interesująca dychotomia polegająca na tym, iż te rzeczy dzieją się w tym samym czasie, kiedy celebrujemy nasz kraj, a jednocześnie widzimy w serialu, co jest w nim nie tak – mówiła nam LaNasa.
„The Pitt” (Fot. HBO Max)Celem twórców „The Pitt” od samego początku było zwrócenie uwagi na rozmaite problemy trapiące współcześnie amerykańskie społeczeństwo, a czy istnieje lepsze tło do opowiedzenia takiej historii niż dzień, w którym naród celebruje własną tożsamość i historię? Z uwagi na wszystko, co w ostatnich miesiącach działo się w kraju, 2. sezon „The Pitt” nabrał nowych znaczeń, o których opowiedział nam również Ball.
— W serialu pojawiają się ludzie z różnych środowisk. Osadzenie akcji 4 lipca, w dniu, który ma na celu celebrowanie Ameryki, [pokazuje, że] w obecnej sytuacji mamy wiele powodów do dumy z naszej historii, naszej niepodległości i naszego kraju. Ale dzieje się też wiele przerażających rzeczy w kraju, które mogą skomplikować sytuację i sprawić, iż ten moment świętowania będzie trudny. Myślę, iż osadzenie 2. sezonu w tym dniu pozwala nam podyskutować o złożoności i przerażającej sytuacji, w jakiej w tej chwili znajduje się nasz kraj.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o intrygujących kulisach medycznego hitu HBO Max, koniecznie sprawdźcie, czemu ta scena z 2. sezonu „The Pitt” striggerowała fanów – Noah Wyle świetnie wyjaśnił nam, jaki był cel twórców. W międzyczasie rzućcie też okiem, o jakich zagrożeniach sztucznej inteligencji opowiadają twórcy.
Naszą opinię o nowej serii znajdziecie tutaj: The Pitt sezon 2 – recenzja. Na deser możecie przeczytać, co tak naprawdę skrywa motocyklowy urlop dr. Robby’ego z 2. sezonu – Noah Wyle podzielił się z nami bardzo przenikliwą odpowiedzią. A ile będzie sezonów „The Pitt” – okazuje się, iż twórcy mają naprawdę ambitne plany na przyszłość.















