Aktor Bartłomiej Topa gościem Polskiego Radia RDC
Na początku sierpnia na Netfliksie zadebiutował trzeci sezon niezwykle ciepło przyjętego przez polską publiczność serialu "1670", w którym Bartłomiej Topa wciela się w postać Jana Pawła Adamczewskiego. Jednocześnie wielu widzów wciąż doskonale pamięta artystę z jego ról m.in. w "Karbali" (2015) czy "Drogówce" (2013).
- To są kompletnie inne formy. Tam jest dramat wojenny, tu mamy komedię na pograniczu groteski, komedii, jakiegoś absurdu totalnego, ale i w jednej, i w drugiej formie czuję się bardzo dobrze. Miałem okazję przez ostatnie lata grać w dramatach [...], ale komedia jest mi bardzo bliska. Zresztą nie wiem, czy państwo pamiętacie, ale na początku lat 2000. zagrałem w serialu "Złotopolscy" - zaznaczył.
Jak dodał, był to dla niego materiał, w którym dobrze się czuł. - Taki poligon doświadczalny mojego bycia w telewizji. Wyciągałem wnioski i czekałem na moment, w którym będę mógł gdzieś jeszcze popróbować, jeszcze troszeczkę się dobrze poczuć w tym - podkreślił.
Odpowiadając na pytanie o odbiór nowego sezonu "1670", Topa przytoczył historie z podróży po kraju. - Jeżdżę trochę po Polsce i faktycznie na stacjach benzynowych, jak od czasu do czasu trzeba się zatrzymać, żeby zatankować samochód, to spotykam się z bardzo miłym przyjęciem, uśmiechem i chęcią zrobienia wspólnego zdjęcia. [...] Myślę, iż to jest miłe, ale w jakimś momencie może być nie wiem, czy uciążliwe, ale to jest chyba wpisane w nasz zawód. Jak robimy coś, co jest znaczące, oglądane przez widzów i tak lubiane [...], to jest dla mnie też bardzo pozytywne, inspirujące i dające kopa do kolejnych odsłon działania twórczego - powiedział.
POSŁUCHAJ CAŁEJ ROZMOWY NA RDC.PL











