Co kilka dni lubię wejść na stronę tego czasopisma, żeby zobaczyć, co nowego napisał redaktor naczelny. To moje hobby. Czytam wszystko, co się tam ukazuje. I myślę, iż ani recenzenci, ani redaktorzy tego nie czytają - mówi internetowy tropiciel absurdów w czasopismach naukowych. "Pedagogika Katolicka", o której mówi, jest na liście czasopism punktowanych, na równi z "Nature" czy "Science".