Czasem trzeba znać "członka wprowadzającego", czasem pisma Dmowskiego. Tak się trafia do polityki
Zdjęcie: Protest PiS przeciwko nielegalnej migracji i Mercosur
— Do partii należy u nas mniej niż 1 proc. osób uprawnionych do głosowania, w Austrii — choćby kilkanaście procent — mówi Maria Wincławska, politolożka z UMK w Toruniu. — Rekrutacja ma często charakter nieformalny, oparty na sieciach znajomości i osobistych rekomendacjach.





