Czarnoksiężnik, który musiał pokonać samego siebie

esensja.pl 16 godzin temu
W Ziemiomorzu moc nie objawia się fajerwerkiem. Zaczyna się od uważności: trzeba usłyszeć prawdziwe imię rzeczy, poznać jej miejsce w porządku świata i zrozumieć, iż każdy czar ma konsekwencje. Fred Fordham pojął tę zasadę. Jego graficzny „Czarnoksiężnik z Archipelagu” nie próbuje zamienić powieści Ursuli K. Le Guin w widowisko o chłopcu z magicznym talentem. Jest opowieścią o kimś, kto najpierw myli siłę z dojrzałością, a potem musi nauczyć się żyć z tym, co sam wypuścił na wolność.
Idź do oryginalnego materiału