Dobry kryminał musi mieć klimat. choćby najlepiej napisana historia nie przekona czytelnika, jeżeli nie zostanie obudowana odpowiednią atmosferą. Miejsce akcji jest równie ważne jak bohaterowie, intrygi czy tajemnice. Dzisiejsza pozycja zawiera wszystkie te elementy, a choćby trochę więcej. Mamy więc do czynienia z klasycznym kryminałem, któremu nie brakuje własnego charakteru. To historia, która wciąga już od pierwszych stron.
Czarne Morze przybliża nam losy komisarza Pawła Hardego. Ten nieco szorstki w obyciu policjant popełnia błąd, przez który groźny seryjny morderca wymyka się wymiarowi sprawiedliwości. Przybity sytuacją bohater popada w alkoholizm i pogrąża się w depresji. Jego życie coraz bardziej przypomina wegetację. Wszystko zmienia się po roku ciszy, gdy zbiegły zabójca Jan Kańczuga ponownie zaczyna mordować. Co więcej, wyraźnie daje do zrozumienia, iż chce być ścigany właśnie przez Hardego.
Zobacz również: Długa dolina. Jasny płomień – recenzja książki. O ludziach niestworzonych do życia
Postacie to niewątpliwie jedna z najmocniejszych stron tej książki. Paweł Hardy początkowo sprawia wrażenie typowego twardego gliny z problemami osobistymi. To jednak tylko pozory. Pod grubą skorupą kryje się człowiek uczciwy, empatyczny i oddany swojej pracy. Jednocześnie walczy z traumą oraz pewnym sekretem z przeszłości. Takie połączenie cech nie tylko dobrze pasuje do bohatera kryminału, ale również sprawia, iż łatwo go zrozumieć.
Równie dobrze wypada Jan Kańczuga. To świetnie napisany psychopatyczny morderca. Jego sposób mówienia, gesty i zachowanie wydają się starannie zaplanowane. Wszystko służy wywieraniu wpływu na otoczenie. Podczas lektury nie mamy najmniejszych wątpliwości, iż obcujemy z człowiekiem niebezpiecznym. Co gorsza, jest on również wyjątkowo inteligentny. Zresztą niemal każda postać została tutaj napisana bardzo dobrze. jeżeli ktoś działa Wam na nerwy, to najpewniej dlatego, iż właśnie taki był zamysł autora.
Urzekło mnie również miejsce akcji. Historia rozgrywa się w Sosnowcu i okolicach, ale nie jest to przypadkowa lokalizacja, którą można byłoby bez problemu zamienić na inne miasto. Śląsk ma realny wpływ na przebieg wydarzeń. W książce pojawiają się konkretne miejsca, wiernie odwzorowane i opisane z dużą dbałością o szczegóły. Widać, iż autor dobrze zna region, o którym pisze.
Zobacz również: Girl on girl. Jak popkultura zwróciła kobiety przeciw sobie – recenzja książki. Popkultura czy porno?
Materiały promocyjne ( Wydawnictwo Czarna Owca )Co więcej, choćby wiedza związana z górnictwem odgrywa istotną rolę w całej intrydze. Bardzo lubię takie smaczki. To właśnie dzięki nim świat przedstawiony staje się bardziej wiarygodny. Mieszkańcy regionu z pewnością wychwycą wiele znajomych elementów, a osoby interesujące się podobnymi tematami docenią ogrom pracy włożonej w research.
Sama fabuła została poprowadzona bardzo skrupulatnie. Kolejne wydarzenia wynikają z wcześniejszych, a następne elementy układanki odsłaniane są we właściwym tempie. Gdy w końcu poznajemy pełny obraz sytuacji, wszystko idealnie do siebie pasuje. Jednocześnie autor pozostawia kilka pytań bez odpowiedzi. I dobrze. W prawdziwym życiu również nie zawsze dostajemy pełne wyjaśnienie każdej tajemnicy.
Tytułowe Czarne Morze funkcjonuje w tej historii na kilku poziomach. Czasami pojawia się dosłownie, innym razem staje się metaforą stanu psychicznego bohatera. To jeden z tych elementów, które pokazują warsztat autora. Trzeba mieć spore umiejętności, by wykorzystać jedno pojęcie na tak wielu płaszczyznach i jednocześnie nie sprawić wrażenia sztuczności. Nie dziwi mnie więc określanie autora mianem mistrza polskiego kryminału. Ta książka zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.
Zobacz również: Ogień w gardle – recenzja książki. Byłoby pięknie, gdyby nie sekta
Materiały promocyjne ( Wydawnictwo Czarna Owca )Jeśli miałbym wskazać jakiś minus, byłby nim Januszek. Wiem, iż przed chwilą chwaliłem bohaterów i doskonale rozumiem, po co ta postać znalazła się w historii. Po prostu nie cierpię takich ludzi. Typowy osiedlowy osiłek z gangsterskimi aspiracjami pojawia się w kryminałach bardzo często i niemal zawsze działa mi na nerwy. Tutaj było dokładnie tak samo. Nie jest to jednak wada książki, a raczej kwestia moich osobistych uprzedzeń wobec tego typu charakterów.
Podsumowując, Czarne Morze autorstwa Michała Śmielaka to znakomite dzieło pełne mrocznego klimatu, niepokojącej atmosfery i dobrze poprowadzonej intrygi. Historia oferuje kilka naprawdę udanych zwrotów akcji, bohaterowie są wiarygodni i wielowymiarowi, a miejsce akcji odgrywa istotną rolę w całej opowieści. jeżeli lubicie kryminały, zdecydowanie warto dać tej książce szansę. Ja natomiast z pewnością sięgnę po inne dzieła autora.

Autor: Michał Śmielak
Okładka: Paweł Panczakiewicz
Wydawca: Wydawnictwo Czarna Owca
Premiera: 22 kwietnia 2026
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Stron: 432
Cena katalogowa: 54,99 zł.
Powyższa recenzja powstała w ramach współpracy z wydawnictwem Czarna Owca . Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Czarna Owca)






