Czarne lustro to brytyjski serial antologiczny science fiction, którego twórcą jest Charlie Brooker. Produkcja w mroczny, często gorzko satyryczny sposób komentuje współczesne społeczeństwo i punktuje ciemne strony rozwoju nowych technologii. Każdy odcinek opowiada zamkniętą historię i przenosi widzów do alternatywnej teraźniejszości lub bliskiej przyszłości — niepokojąco podobnej do naszej codzienności.
Od premiery siódmego sezonu Czarnego lustra minął już niemal rok. Przez długi czas Netflix nie zdradzał planów wobec serialu, ale w końcu przerwał milczenie. Platforma oficjalnie zamówiła kolejne odcinki i potwierdziła dalszy rozwój antologii.
Zobacz również: Superman: Ostatnie dni Lexa Luthora – recenzja komiksu
Fot. Charlie Booker na stanowisku NetflixaDobrą wiadomość przekazał sam Brooker w wywiadzie dla serwisu Netflix Tudum. Twórca zapowiedział ósmy sezon i podkreślił, iż już pracuje nad nowymi pomysłami.
Mogę potwierdzić, iż Czarne lustro powróci — dokładnie w momencie, gdy prawdziwe wydarzenia zaczynają dorównywać tej mrocznej wizji. — przyznał.
Na razie Brooker nie ujawnił szczegółów dotyczących fabuły nowych epizodów. Wszystko wskazuje jednak na to, iż ósmy sezon może kontynuować obrany wcześniej kierunek. W siódmej serii twórcy sięgnęli po sprawdzony motyw i zaprezentowali odcinek USS Callister: Into Infinity, który rozwinął historię znaną z czwartego sezonu.
Zobacz również: Pomoc domowa – recenzja filmu. Napisanie tego tekstu to „przywilej”
Jeśli ten trend się utrzyma, Czarne lustro ponownie sięgnie po znane wątki, by opowiedzieć je na nowo — jeszcze ostrzej, jeszcze bliżej współczesnych lęków.
Fot. główna. spidersweb

















