Tom Hanks i Susan Dillingham poznali się w połowie lat 70. Para doczekała się dwójki dzieci - Elizabeth Anne, znanej jako E.A., oraz starszego syna Colina. Związek nie przetrwał jednak próby czasu. Po rozstaniu to Susan sprawowała opiekę nad dziećmi, a Hanks widywał je w ustalone weekendy. W pewnym momencie kobieta niespodziewanie przeniosła się do Los Angeles. To wtedy zaczęły pojawiać się pierwsze problemy.
REKLAMA
Zobacz wideo Meg Ryan tak lubi Toma Hanksa, iż wciągnęła go do swojego debiutu reżyserskiego
Córka Toma Hanksa zdradziła prawdę na temat matki
Według Elizabeth Tom Hanks nie wiedział o przeprowadzce. Aktor miał pewnego dnia odebrać ją i jej brata ze szkoły, ale gdy przyjechał na miejsce, już ich tam nie było. Córka aktora twierdzi, iż jej matka zmagała się z chorobą dwubiegunową, a jej objawami były m.in. skrajna paranoja i urojenia. W najnowszej książce Elizabeth próbuje rozliczyć się z przeszłością i zrozumieć zachowanie Susan. Pisarka nie miała zbyt wielu wspólnych wspomnień z rodzicami. Jak wiadomo, jej matka zmarła niespodziewanie w wieku 49 lat. "Jedyne wspomnienia moich rodziców razem, to ceremonia ukończenia szkoły mojego brata, a potem moja. Mam jedno zdjęcie, na którym jestem razem z nimi. Moja mama ma na nim swoją najlepszą perukę, lekko przekrzywioną" - pisała. Osoby, które czekają na premierę książki, nie mają wątpliwości, iż będzie to niezwykle emocjonalna i szczera historia.
Syn Toma Hanksa sięgnął dna, dziś przestrzega innych
Chet Hanks, syn aktora, w nastoletnim wieku zaczął brać narkotyki, od których się uzależnił. Rodzice przejęli się jego stanem i wysłali go na odwyk, który niestety nie przyniósł oczekiwanego rezultatu. Po latach leczenia młody Hanks wziął sprawy w swoje ręce. - Wiedziałem, iż jeżeli nie zmienię swojego życia w drastyczny sposób, to albo mnie już tu nie będzie, albo wydarzy się coś złego, tak złego, iż moje życie równie dobrze może się skończyć - przekazał w jednym z wywiadów. Od ponad trzech lat jest wolny od substancji psychoaktywnych, z czego jest bardzo dumny. Jak wyznał w programie Drew Barrymore, nic nie udałoby się bez wsparcia rodziny. - Byli ze mną na dobre i na złe i naprawdę jestem im wdzięczny za to, gdzie jestem - wyznał.