REKLAMA
Zobacz wideo
Stacja TVN jest lepsza pod rządami Lidii Kazen, niż była pod rządami Miszczaka? Hładki mówi wprost. "Wyniki pokazują..."
Edyta Krześniak rozstaje się z "Uwagą" TVN. "Wiem, czego nie chcę"W połowie lutego Krześniak wyjawiła, iż podjęła istotną zarówno życiowo, jak i zawodowo decyzję. O odejściu z ekipy "Uwagi" opowiedziała w wywiadzie dla Wirtualnych Mediów. "To moja decyzja. 25 lat w jednej firmie to szmat czasu, połowa mojego życia. Czas na zmianę. Od 1 kwietnia nie będę pracownikiem TVN-u, to nie Prima Aprilis. Odchodzę za porozumieniem stron, w bardzo dobrej atmosferze, ze wzajemnym szacunkiem" - skomentowała w rozmowie. Jak się okazuje, na ten moment nie wie jeszcze, czym dokładnie będzie zajmować się po odejściu z pracy. "Jestem na progu zmiany, na etapie, iż wiem, czego nie chcę, ale jeszcze nie zdecydowałam, czego tak naprawdę dla siebie chcę. Codziennie budzę się z nowym pomysłem" - wyjawiła Krześniak. Co ważne, miała już przy tym otrzymać propozycje nowych współprac. "Pojawiły się też propozycje, zaraz po opublikowaniu informacji o moim odejściu, ale co dalej? Sama jestem ciekawa" - stwierdziła reporterka.Tak Edyta Krześniak będzie wspominała pracę w TVN. Wiadomo, za czym ma tęsknićW tym samym wywiadzie Krześniak została także zapytana o to, jak będzie wspominać współpracę ze stacją TVN. Podkreśliła, iż w jej pamięci zostaną przede wszystkim inni pracownicy oraz osoby, z którymi tworzyła reportaże. To za nimi będzie tęskniła. "Na pewno przede wszystkim ludzi, z którymi pracowałam jako reporterka. Czasami narzekałam na pracę w mediach i często były ku temu podstawy, ale gdybym tego nie lubiła, nie byłoby szansy, żebym tyle wytrzymała. Robiłam to z wielką frajdą, bo praca musi cieszyć i uskrzydlać, przynajmniej mnie" - skwitowała Krześniak.
